Nie każdy z nas zdecyduje się na taką „pomoc naukową”. Część osób boi się być przyłapana lub chce być po prostu „fair” wobec siebie czy nauczyciela i stawia wyłącznie na własny stan wiedzy. Co jednak, jeśli wszelki sposoby na naukę zawodzą i doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że nie za nic w świecie nie zdasz danego przedmiotu? Ostatnią deską ratunku będzie właśnie ściąga.

Jak zrobić dobrą ściągę?

Istnieje wiele gadżetów połączonych ze ściągą: długopisy, przezroczysty papier czy bardziej zaawansowane – elektroniczne urządzenia typu zegarek. Inni stawiają też na dostęp do Internetu w telefonie. Najtańszą i najprostszą metodą będzie zwykły papier, pocięty i złożony na niewielkiego rozmiaru części, które z łatwością zmieszczą ci się w kieszeni, piórniku czy dłoni. Niektórzy też decydują się napisać kilka niezbędnych informacji na wewnętrznej części dłoni. Zdarza się jednak, że ten pomysł zawodzi – tusz długopisu się rozmazuje albo zwyczajnie cała potrzebna nam treść się tam nie zmieści. Pomimo tego, że nie wszyscy są zwolennikami ściągania, warto pamiętać o tym, że pisząc ściągę powtarzasz równocześnie cały materiał. Może się okazać, że wcale nie będziesz już jej potrzebował na teście, bo zapamiętasz większość informacji w trakcie jej robienia. Pamiętaj o tym, by zaopatrzyć się w dość miękki papier, który będzie łatwy w zginaniu oraz o dobrym długopisie, który nie będzie się rozmazywał. To już połowa sukcesu!

Co powinna zawierać przydatna ściąga?

Przede wszystkim najważniejsze informacje. Weź podręcznik lub zajrzyj na sprawdzoną stronę internetową i wypisz najważniejsze informacje w formie skrótów. Pamiętaj, żeby na ściądze nie panował chaos. Musi być ona estetyczna po to, byś nie miał problemów z jej odczytaniem. W podręcznikach czy opracowaniach, najważniejsze informacje napisane są pogrubioną czcionką. Wykorzystaj to i przenieś skrótowo na swoją ściągę. Skróć długie wyrazy, ale w taki sposób, by wiedzieć później co autor (ty) miał na myśli. Na sprawdzianie nie będzie przecież czasu na zastanawianie się. Umieszczaj najważniejsze definicje, daty czy wzory, które trudno ci zapamiętać. Nie rozpisuj monologów, których nie zdążysz nawet przeczytać.

1503321213-42401956-m
Fot. 123RF/Picsel

Jak ściągać, żeby nie być przyłapanym?

Jeśli jesteś osobą, która zbytnio się stresuje i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że będzie po niej widać oszustwo, to lepiej sobie odpuść. Nauczyciele są bezlitośni, kiedy się o tym dowiadują. Ryzyko jest dość duże i przeważnie kończy się to oceną niedostateczną. Szkoda więc stracić pierwszą szansę na zaliczenie. Jeśli jednak zdecydujesz się na taką pomoc naukową, użyj sprytu. Postaraj się nie zwracać na siebie uwagi. Nie szeleść kartkami lub ścisz telefon, który do tego wykorzystujesz. Pamiętaj też, by ściąga ci nie spadła, bo wtedy może być już za późno na wyjaśnienia. Kiedy nauczyciel nie jest do końca pewny czy cię przyłapał, brnij w swoje kłamstwo. Wtedy i tak nie masz już nic do stracenia.

Ściąganie jest coraz bardziej potępiane przez szkoły. Dlatego coraz trudniej jest opanować tę sztukę. Pamiętaj jednak żeby zachować równowagę i wykorzystywać tę pomoc naukową tylko w sytuacji kryzysowej, bo nikt nie lubi oszustów!