W tym artykule przeczytasz o:

W Polsce i w wielu europejskich krajach przeważa jeden system numeracji domów, który jest częścią adresu pocztowego i ułatwia lokalizowanie budynków. Nie we wszystkich miejscach na świecie numerowanie obiektów mieszkalnych jest jednak praktykowane i nie wszędzie system numeracji wygląda tak samo, jak u nas. 

Historia numeracji domów 

Pierwsze schematy numeracji domów powstały w Paryżu na początku XVI wieku. Było to wówczas podyktowane potrzebą podziału nieruchomości według własności. W całej Europie numeracja domów zaczęła być wprowadzana dopiero w XVIII wieku w celu ułatwienia organizacji spraw administracyjnych, takich jak pobór podatków czy dostarczanie poczty.  

Jako pierwsze w XVIII wieku ponumerowano ulice w Prusach, następnie na dużą skalę zaczęto to robić w Madrycie, Londynie, Paryżu i Wiedniu, a także w wielu innych miastach Europy. W 1768 r. król Francji Ludwik XV wydał dekret o nadaniu wszystkim francuskim domom poza Paryżem numerów, by możliwe było śledzenie zakwaterowanych w nich oddziałów wojsk. 

Przeczytaj również: Okiść – piękna i niebezpieczna

Jak orientowano się w miastach przed numeracją domów? 

Jak jednak orientowano się w miastach, gdy numeracji budynków jeszcze nie było? Trzeba zaznaczyć, że kiedyś miasta były znacznie mniejsze, dzięki czemu ich mieszkańcy doskonale wiedzieli, gdzie co się znajduje i gdzie kto mieszka.  

Gdy miasta nieco się porozrastały, do opisywania lokalizacji zaczęto używać orientacyjnych punktów, względem których położenie danego miejsca było określane (np. trzecia kamienica od lewej w stosunku kościoła) lub nazw poszczególnych kamienic. Wiele z nich miało bowiem wówczas swoje nazwy, które najczęściej brały się od nazwiska któregoś z właścicieli budynku albo godła kamienicy czy występującego na niej elementu dekoracyjnego. Za przykład może tu posłużyć, chociażby, kamienica pod Baranami w Krakowie, której godłem były kiedyś złączone głowami barany (dziś zdobią jej fasadę rzeźby baranich głów) czy jarosławska kamienica Orsettich, której jednym z właścicieli był Wilhelm Orsetti z Lukki.  

Problemy zaczęły pojawiać się jednak wówczas, gdy kamienic z podobnym godłem lub nazwanych takim samym nazwiskiem było więcej, ponieważ utrudniało to rozwiązywanie spraw administracyjnych, jak chociażby pobór podatków i prowadzenie miejskiej dokumentacji. To właśnie wówczas pojawiła się potrzeba numerowania domów w miastach, które zresztą, coraz bardziej się rozrastały i lokalizowanie w nich budynków po samych ich nazwach stawało się coraz trudniejsze. 

144568941_s
Systemy numeracji mogą się różnić między krajami /123RF/PICSEL


Jak numerowano domy w Europie? 

Pomysły na numerowanie domów były różne, jednak, jak się później okazało, nie wszystkie zdawały egzamin. Początkowo po prostu nadawano kolejne numery budynkom w całym mieście lub w dzielnicy. Trudno było jednak w takich miejscach lokalizować poszczególne domy, ponieważ nie było jasnego systemu czy kierunku, zgodnie z którym, były one nadawane.  

Sprawa komplikowała się jeszcze bardziej, gdy w miejscach już oznaczonych następującymi po sobie numerami pojawiały się nowe budynki, którym trzeba było nadać numery bardzo odległe od tych, które znajdowały się w ich pobliżu. By zaradzić problemowi, często przenumerowywano miasta, jednak takie rozwiązanie często wprowadzało jeszcze większy nieporządek.  

Zaczęto więc nadawać numery domom przy konkretnych ulicach w tzw. numeracji podkowy (tj. najpierw następujące po sobie numery od początku do końca jednej strony ulicy, a później kolejne od końca do początku po jej drugiej stronie). Utrudniało to jednak orientację w przypadku bardzo długich ulic.  

Ulepszono więc istniejący system o podział na parzyste i nieparzyste numery po dwóch stronach ulic (tj. numery parzyste po prawej i nieparzyste po lewej stronie ulicy, jeśli patrzy się w kierunku, w którym rosną liczby). Gdy między wyznaczonymi wcześniej numerami pojawiają się kolejne zabudowania, którym trzeba nadać numery lub jeśli jedna parcela ma kilka zabudowań, wykorzystuje się któryś z istniejących numerów, do którego dodaje się litery alfabetu, np. ul. Jagiellońska 1a, 1b, 1c itd. Taka numeracja jest dziś najpopularniejszą i najczęściej używaną w Polsce i wielu krajach Europy.  

W niektórych miejscach zdarzają się od tego systemu odstępstwa, najczęściej podyktowane względami historycznymi, a na przestrzeni lat testowano także inne systemy numerowania, jak chociażby numerację według jednostek katastralnych w Krakowie. Warto mieć na uwadze również to, że na niektórych polskich wsiach, w których nie ma ulic, numeracja budynków może nadal być chaotyczna. 

Przeczytaj również: Czy na środku Bałtyku była kiedyś karczma?

Numeracja domów w różnych miejscach świata 

Systemy numeracji domów, ich zapis oraz to, czy w ogóle się je numeruje, zależy od konkretnego kraju, regionu czy nawet miasta. Poniżej przedstawiamy odstępstwa od najpopularniejszego, europejskiego systemu w różnych miejscach świata: 

  • W wielu krajach anglosaskich i frankofońskich numer domu zapisuje się przed nazwą ulicy. Przykładem może być, chociażby, znany z Sherlocka Holmesa adres - 221b Baker Street w Londynie. 
  • Na terenach półwiejskich i wiejskich w Australii i Finlandii, a także w wielu innych krajach, gdzie domy i gospodarstwa są daleko od siebie oddalone, używa się systemu numeracji opartego na dziesiątkach lub metrach. Przykładowo farma oddalona o 2500 metrów od początku drogi, ma numer 250. Taka numeracja występuje też w Rosji przy bardzo długich ulicach lub drogach. 
  • W Japonii i Korei Południowej miasta podzielone są na małe, numerowane strefy. Domy w danej strefie są numerowane w kolejności, w jakiej zostały zbudowane lub zgodnie z ruchem wskazówek zegara wokół tej strefy. Zdarza się więc, że w dużych i rozległych miastach trzeba pytać np. na komisariatach policji o to, gdzie znajduje się dana lokalizacja.  
  • W starym Szanghaju jedna numeracja ulic odnosi się do drzwi budynków, a druga do danego bloku budynków, natomiast system numerowania domów w Wietnamie jest jeszcze bardziej skomplikowany, ponieważ zawiera dużo więcej komponentów.  
  • W Iranie na terenach wiejskich niektóre domy w ogóle nie mają numerów, a inne zamiast niego mają dane właściciela. W niektórych przypadkach pomija się liczbę 13, zastępując ją odpowiednikami, takimi jak: 12+1 lub 14−1. Ma to związek z przesądem, że liczba 13 przynosi pecha. Ten sam przesąd panuje w niektórych miejscach Wielkiej Brytanii, a wiele azjatyckich krajów podobnie traktuje liczbę 4.
  • W Holandii każdy dom lub mieszkanie można jednoznacznie zidentyfikować przy pomocy kombinacji kodu pocztowego, numeru ulicy i sufiksu. Mieszkania w tym samym budynku można rozróżnić na kilka sposobów: przypisując każdemu lokalowi własny numer ulicy, przypisując mu prosty prefiks (zwykle literę) lub przypisując złożony prefiks, który uwzględnia zarówno piętro, jak i mieszkanie na piętrze (np. C4). W miejscowości Haarlem czerwone numery są używane w przypadku mieszkań na piętrze. 
  • W wielu nowych dzielnicach w Portugalii domy i inne budynki są identyfikowane za pomocą numeru lote (działki) bez odniesienia do konkretnej ulicy. 
  • W Wielkiej Brytanii w starej numeracji zamiast liter alfabetu przy numerach używało się ułamków np. ½, natomiast na najstarszych ulicach można się spotkać z numeracją zgodną ze wskazówką zegara. Wiele wiejskich domów ma tam nazwy, a nie numery. 
  • W Wenecji domy numerowane są według dzielnic, a w przypadku wielu budynków zachowana jest historyczna numeracja, przez co bardzo trudno jest się w tym mieście zorientować.  
  • W Genui, Savonie i Florencji domy oznaczone są czarnymi (czasami niebieskimi we Florencji) numerami, a firmom zwykle (ale nie zawsze) przypisuje się czerwone liczby, co daje dwie różne, nakładające się na siebie serie numeryczne na ulicę. 
  • W Czechach często występuje podwójna numeracja budynków — na czerwonych tabliczkach mamy obowiązkowy numer identyfikacyjny budynku, a na granatowych nieobowiązkowy, ale ułatwiający orientację w mieście. Czasem numery znajdują się na jednej tablicy oddzielone od siebie ukośnikiem. Podobnie jest na Słowacji.
  • W starszych miejscach Niemiec występuje numeracja podkowy w kierunku odwrotnym do wskazówek zegara, a na niektórych wsiach budynki są ponumerowane od najstarszego do najnowszego
  • W Rosji i niektórych krajach byłego ZSRR budynki zlokalizowane na przecięciach ulic mają dwa numery – jeden dotyczący jednej, a drugi drugiej ulicy. Natomiast budynki osiedli z czasów sowieckich niekiedy mają numery przypisane do osiedla, a nie do ulicy. Zdarza się również, że pomniejsze ulice na takich osiedlach nie mają nazw, w związku z czym numery domów przyporządkowane są tylko do głównych ulic, nawet jeśli są od nich bardzo oddalone.   
  • W niektórych miejscach Ameryki Łacińskiej bardzo odległe od miast domy lub budynki w ścisłych centrach miast, gdzie jest bardzo gęsta zabudowa, nie są numerowane, a oznaczane nazwiskami osób lub rodzin. 
  • W Kolumbii, Brazylii i Argentynie budynki są numerowane po odległości względem początku ulicy.  
  • W Wenezueli domy, budynki i ulice mają nazwy zamiast numerów
  • W USA i Kanadzie występują różne systemy numeracji. W niektórych miejscach numerowanie rozpoczyna się od początku danej ulicy, w innych od jakiegoś punktu lub linii (np. granicy gminy albo zbiornika wodnego). Niektóre miasta podzielone są na kwartały z ponumerowanymi ulicami. 

oprac. Joanna Cwynar

Przeczytaj również:

Te wynalazki odmieniły świat. Zobacz, dzięki komu je mamy

Kura to pospolity, ale bardzo wyjątkowy ptak. Poznaj 15 ciekawostek na jej temat