Polska. Przed 2 wojną światową nasz kraj zamieszkiwało prawie 30%mniejszości narodowych i etnicznych. Niestety, po masowychprzesiedleniach, Holokauście, i nieprzyjaznej polityce imigracyjno-socjalnejdzisiaj ta liczba zmniejszyła się dziesięciokrotnie. W granicachrzeczpospolitej znajduje się kilka mniejszości narodowych oraz etnicznych.Największą, posiadającą stałe zameldowanie- grupą mniejszości Narodowejsą Niemcy. Niektórzy Ślązacy również uważają siebie jako odrębną grupęnarodową lecz z definicji są w błędzie ponieważ nie posiadają własnegopaństwa. Największą grupą o charakterze etnicznym jest z koleispołeczność kaszubska którą według spisu Ludności w 2011 r.Zadeklarowało 229 tyś osób. Przy ogólnej liczbie mieszkańców ( ok. 37mln), jest to raczej słaby wynik gdybyśmy porównali się do Niemiec czyFrancji. Jesteśmy krajem Jednonarodowym z miejscami wielonarodowymi,np. Warszawa.

Litera Prawa Rzeczpospolitej posiada charakter liberalny w stosunkudo mniejszości narodowych i etnicznych. Punkt 1 art.35 Konstytucji RPmówi wyraźnie o prawie do wolności danej kultury i, o prawie dorozwijania własnego języka oraz kultywowania własnych tradycji. Ustawa zdnia 6 stycznia 2005 r. szczegółowo opisuje sytuację prawną mniejszości wPolsce. Jeżeli więcej niż 20% danej gminy posługuje się innym językiem niżPolski, do organów państwowych tego terytorium może zostaćwprowadzony tzw. Język pomocniczy. Oznacza to możliwość nawiązywaniakontaktu z organami tejże gminy w tym języku. W takiej Gminie możliwejest również wprowadzenie podwójnego nazewnictwa miejscowości, drógczy innych placówek o charakterze państwowym. Takie same prawaposiada miasto gdzie ponad 50% społeczności lokalnej jest odrębnejnarodowości, czy posiada inne korzenie etniczne. Mniejszości narodoweposiadają również specjalne przywileje. Aby partia mniejszości narodowejdostała mandat pewnego okręgu, nie musi ona zdobyć 5 procentowegopoparcia w skali kraju.Stosunek Polaków do Mniejszości narodowych i etnicznych jestróżny. Osoby nazywające się nacjonalistami lub skrajnymi patriotami sągeneralnie negatywnie nastawione. Czasami takie nastroje wpiera również

władza głosząc hasła typu: polska dla Polaków, bądź twierdząc, mimowcześniejszego zobowiązania się, że nie przyjmie Syryjskich uchodźców.Jest to postawa ksenofobiczna, odznaczająca się brakiem wiedzy, a z tegowynika- strachem przed nowym przybyszem. O ile boimy się przyjąćimigrantów z bliskiego wschodu, o tyle zapomnieliśmy, że nasz kraj jestcelem emigracyjnym Ukraińców, którym w 2015 roku polskie konsulatywydały aż 925 tyś wiz (Shengen i narodowych). Polacy nie widzą jednaknegatywnego wpływu tej imigracji ponieważ Ukraina ma bardzo podobnąkulturę oraz dzielimy wspólną historię. Są to dobrze zasymilowane grupyktóre napędzają polską gospodarkę. Taki sam stosunek posiadamy doinnych grup narodowych i etnicznych które zamieszkiwały nasze tereny oddłuższego czasu. Na przykład „kalejdoskop Kultur”- festiwal artystycznykultur mniejszości narodowych i etnicznych. Występują tam między innymiŁemkowie, Karaimowi, Niemcy, i wiele innych. Festiwal jestwspółfinansowany ze środków ministerstwa kultury. Jest to przykładpokojowej integracji Mniejszości narodowych i etnicznych. Chęć pokazaniaswojej bogatej kultury. Zaprezentowania się.Aby stosunki pomiędzy narodami były pozytywne. Potrzebny jestwieloletni proces. Nie można oczekiwać od społeczeństwa które przez całedziesięciolecia były tej samej narodowości, przyjęły z uśmiechem na twarzyarabów lub czarnoskórych. Jest to naturalne choć skandaliczne. Wedługmnie nie można traktować innego człowieka jak kogoś z innej rasy. Istniejetylko jedna rasa- Rasa Ludzka. Pojęcie rasizm, oraz rasy zostało stworzoneprzez kolonialne mocarstwa aby usprawiedliwić wyższość swojejcywilizacji. Aby uświadomić to Polakom, szczególnie tym którzy niemieszkają w dużych miastach, będzie potrzebne jeszcze dużo czasu.Większe miasta można określić mianem diaspor. Czyli miejsc gromadzącychwiększe grupy mniejszości narodowych czy etnicznych. Taką diasporą jest:Warszawa, Gdańsk, Katowice czy Białystok.Uważam że Polacy są pozytywnie nastawieni do mieszkających już nanaszych ziemiach Mniejszości narodowych, lecz odnoszą się z niechęcią donowych imigrantów o odmiennej kulturze. Powinniśmy asymilować się ztymi nowymi mniejszościami. Problem niechęci nie leży tylko po stronieMniejszości, nie tylko oni nie są skorzy do asymilacji i wzajemnej integracji,ale my również nie jesteśmy przyjaźnie nastawieni do ich przyjęcia. Boimysię o własną kulturę. Jestem raczej zdania, że integracja dwóch kultur nie prowadzi do zaśmiecenia jednej lecz do jej wzbogacenia. Prawo do asymilacji i wzajemnej integracji nie powinno jedynie zapiskiem w Konstytucji, powinno być naszą powinnością i jedną z cnót obywatelskich.