Każdy trochę inaczej wyobraża sobie swój dom. Jeśli o mnie chodzi, to wygląd zewnętrzny budynku jest mniej ważny niż to, co dzieje się w jego wnętrzu. Oczywiście gdybym miała taką możliwość to wybrałabym jednorodzinny domek koniecznie z ogrodem położony w spokojnej okolicy. Znajdowałby się on gdzieś pod miastem, tak aby można w nim było odetchnąć od wielkomiejskiego hałasu i smogu. W ogrodzie z pewnością można by dobrze odpocząć po trudach dnia codziennego i zrelaksować się słuchając śpiewu ptaków. Jednak to, chociaż ważne nie jest najistotniejsze. Bez tego nawet można żyć i czuć się szczęśliwym.

W gruncie rzeczy bez miłej, serdecznej atmosfery nawet w pałacu będzie się mieszkało. Tak więc poczucie bezpieczeństwa jest kluczem do szczęśliwego domu. Jednak aby wszyscy mogli tak się tam czuć trzeba jasno określić reguły, które tam obowiązują i ich przestrzegać. Każdy musi mieć swoje prawa i obowiązki. Wszyscy powinni czuć się odpowiedzialni za siedzibę rodziny. Nawet dzieci chociaż w stopniu minimalnym powinny zatroszczyć się o swój pokój i swoje np. zabawki. Mimo wszystko jednak tylko dobre relacje między członkami rodziny zagwarantują ład i harmonię. Nie może więc brakować miłości i wewnętrznego ciepła. Kiedy każdy mieszkający w domu czuje się kochany i potrzebny wtedy właściwie niczego do szczęścia już nie potrzeba.

Dom powinien być prawdziwą ostoją. Szczególnie w czasach współczesnych, gdy wszyscy są tak zagonieni, każdy powinien mieć takie miejsce, gdzie znajdzie ukojenie dla swoich nerwów. Wtedy inaczej podchodzi się do wszystkich problemów i kłopotów.