Wolność znaczy odpowiedzialność i właśnie dlatego ludzie boją się wolności."

  • G.B. Shaw

Metafor opisujących życie jest wiele, a każda z nich oddaje doskonale jakiś jego aspekt. Jednym z najtrafniejszych porównań jest z pewnością porównanie do drzewa, które wraz z upływem czasu wzrasta, rozwija się, czasami uginając się pod wpływem warunków zewnętrznych, czasami łamiąc się i umierając, a czasami wychodząc z licznych opresji, jakie niesie los, obronną ręką. To, w jaki sposób układa się nasze życie zależy w istocie tylko i wyłącznie od nas samych, od naszej wytrwałości, konsekwencji w dążeniu do celu, umiejętności dokonywania prawidłowych wyborów i zdolności uczenia się na błędach, których przecież nie da się uniknąć. Życie można przeżyć pięknie, można stworzyć z niego dzieło sztuki, sztuki bycia. Jeżeli pod koniec naszej ziemskiej wędrówki spojrzymy na całokształt naszych dokonań, na tą olbrzymią mozaikę, w jaką układają się koleje naszego losu i ujrzymy piękny obraz człowieka który wyszedł zwycięsko ze wszystkich prób, człowieka żyjącego w harmonii ze światem i z innymi ludźmi, będziemy wówczas wiedzieć, że spłaciliśmy dany nam kredyt zaufania, kredyt wolności, jaką każdy człowiek otrzymuje od Stwórcy, by jak najlepiej ją wykorzystać. Będziemy wiedzieć, że przeżyliśmy nasze życie godnie. To wielka sztuka, której dokonanie nie będzie dane każdemu. Co nie znaczy, tego by nie próbować.

Jak wspomniałem, tym, co pozwala nam kierować życiem w sposób, jaki uznajemy za właściwy, jest wolność. To ona czyni nas panami naszego losu, to ona wręcza nam ster, za pomocą którego możemy kierować sami sobą. Wolność jest niezbędna, jest piękna, choć nie jest łatwa. Jak pisze Zbigniew Jerzyna, "Wolność nie jest darem, ma krople potu na czole". Wolność bywa trudna, zaś jej smak nie zawsze jest słodki. Ale kiedy ją tracimy, uświadamiamy sobie, jak bardzo jest dla nas ważna i jak trudno bez niej naprawdę żyć.

Wolność jest jednym z ulubionych tematów, jaki pisarze podejmują w swoich dziełach. Jest tak być może dlatego, że to właśnie oni, ludzie, którzy są zobowiązani do tego, by myśleć nieskrępowanie, dobrze wiedzą, jaka jest cena wolności, jaki jest jej koszt i jak bardzo jest ona ważna.

Problem wolności wyboru i sumienia poruszał w swych dziełach już Sofokles, jak na przykład w "Antygonie", gdzie postawił pytanie o to, czy ważniejsza jest powinność wobec bliskich czy obowiązek wobec państwa. Bohaterka, postawiona przed tragicznym wyborem postanowiła postąpić w zgodzie z własnym sumieniem, choć, jak wiemy, przyszło jej przypłacić to życiem.

Innym, bardzo wymownym dziełem poruszającym temat wolności wyboru jest "Konrad Wallenrod" Adama Mickiewicza. Główny bohater musiał podjąć decyzję, czy poświęcić swoje życie osobiste i rodzinę na rzecz walki o dobro własnej ojczyzny. Jak wiemy, wybrał walkę dla ojczyzny, choć była to decyzja niezwykle bolesna, zważywszy na sposób, w jaki Wallenrod walczył z Zakonem Krzyżackim. Nikt nie wpływał na jego decyzję, nikt nie namawiał go do właśnie takiego rozwiązania, jednak mimo to wolność, jaką dysponował, pomogła mu wybrać to rozwiązanie, jakie uważał za słuszne.

Granice wolności opisał Aleksander Fredro w satyrycznym utworze "Paweł i Gaweł", którego bohaterowie nadużywali wolności, kierując się jej fałszywym rozumieniem jako prawa do robienia wszystkiego, co tylko mogło im przyjść na myśl. Morał utworu, zawarty w słowach "Wolność Tomku w swoim domku" wydaje się korespondować ze znanym przysłowiem "moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka".

Jak widać, wolność jest trudna lub łatwo źle ją pojąć, dlatego nie jest dziwne, że ludzie częstokroć sami sobie ją odbierają lub ograniczają, popadając w uzależnienie od używek. Stają się wówczas niewolnikami swoich słabości, usprawiedliwiając się przed sobą tym, że takie uzależnienie to nic strasznego i na ich wolność nie ma żadnego wpływu. Mylą się, ale tego nie dostrzegają, gdyż nie będąc ludźmi wolnymi nie potrafią dostrzec wszystkich aspektów sytuacji, w jakiej się znajdują i wszystkich skutków swojego postępowania.

Wolność oznacza bowiem umiejętność dokonania wyboru i odwagę w przyjmowaniu konsekwencji swoich czynów. Sami cały czas musimy podejmować takie decyzje, które wymagają od nas przede wszystkim odpowiedzialności. To bardzo trudne decyzje, zaś my zbyt często uciekamy od tej wolności, bojąc się jej, nie uważając jej za dar, ale za ciężar. Bardzo często młodzież, która dąży do dorosłości jako do etapu w życiu, w którym będzie mogła całkowicie decydować o sobie, po zetknięciu się z prawdziwym obliczem wolności odstępuje od niej, wybierając jej imitację w postaci samowoli. Powoduje to zacieranie granic wolności, podobnie jak w przypadku anarchii, która pragnąc znieść wszelkie ograniczenia narzucone człowiekowi, znosi także tę granicę wolności, jaką jest wolność cudza.

A przecież wolność jest jedną z najwspanialszych idei ludzkich. Jest wyzwoleniem z oków depczącego człowieczą godność zniewolenia, jest niezgodą na niepotrzebne ograniczenia, buntem przeciwko kajdanom nakazów i zakazów, wreszcie owocem tęsknoty za możliwością samostanowienia. Ale wolność oznacza także konieczność dokonywania wyborów, co pociąga za sobą czasami trudne do przyjęcia ryzyko. Nie zawsze wiemy, jaką decyzję podjąć, czasami stajemy w obliczu dylematów, których bez należytego doświadczenia życiowego nie sposób rozwiązać. Dlatego prawdziwa wolność jest rezultatem pokory, zdolności uczenia się na błędach i zdobywania doświadczeń. Prawdziwą umiejętność korzystania z wolności zatem trzeba sobie wypracować, gdyż ta w ręku osób nie rozumiejących jej istoty zmienia się w niebezpieczne narzędzie upodlenia i destrukcji, którego istnienie zbyt łatwo usprawiedliwić. Jest więc wolność jak cudowny lek na najcięższe dolegliwości, który źle użyty może doprowadzić do śmierci pacjenta, jest jak rozpędzony samochód, dający poczucie panowania nad przestrzenią drogi i własnym czasem, który jednakże prowadzony przez nieprzygotowanego kierowcę doprowadzić może do tragedii, jest jak rzeka, która potrafi nieść życiodajne siły, ale która potrafi zmienić się nagle w nieposkromiony żywioł, niszczący wszystko na swojej drodze. Każdy medal ma dwie strony i każdy kij na dwa końce. Bo należy ponadto pamiętać, że wolność, umiłowana przez większość myślicieli jako wartość najwyższa, dla niektórych z nich stała się nie tylko wartością, ale i przerażającą koniecznością, jak na przykład dla egzystencjalistów. Egzystencjalny dramat wolności wynikał z tego, iż uważali oni, że w ludzkim życiu ciężko wyróżnić obiektywne dyrektywy i wartości, wobec czego sama sytuacja wyboru stanowi wartość samą w sobie, bardzo trudną i niewygodną. Bierze się to stąd, iż w sytuacji, gdy nie ma wartości i wytycznych, nie można dla swoich decyzji znaleźć jakiegoś bardziej trwałego fundamentu i oparcia. Nieuchronnie prowadzi to do dojmującego poczucia zagubienia i rozpaczy. Jedynym, co może człowiek w tej sytuacji zrobić, to wybierać - wybierać życie i działanie, choćby wbrew wszelkiej logice i sensowi, licząc na to, że sens odnajdzie się właśnie w działaniu. Pisał o tym Albert Camus w "Micie Syzyfa", przywołując postać mitologicznego nieszczęśnika, skazanego na bezustanne wtaczanie ciężkiego kamienia pod górę. Gdy Syzyf jest już u szczytu, kamień osuwa się na dół, więc biedak musi powtarzać całą pracę, w nieskończoność. Syzyf, pomimo bezsensowności swojego położenia, wybiera działanie. To, że jest to działanie bezcelowe nie ma znaczenia, gdyż to właśnie w nim uobecnia się sens życia Syzyfa. Gdyby mityczny bohater takiej decyzji nie podjął, jego życie i działanie samo w sobie byłoby jakiegokolwiek sensu pozbawione.

Zasadniczo, dla rozważań o wolności, najważniejsza wydaje się być kwestia odpowiedzialności, czyli zdolności przyjmowania konsekwencji swoich czynów i działań. A. De Saint-Exupery powiedział, że "Być człowiekiem to właśnie być odpowiedzialnym". Co to oznacza? Z pewnością to, że społeczność ludzi wolnych potrzebuje jakiegoś regulatora wewnętrznego ładu, pozwalającego zachować zdrowe granice wolności, tak, by korzystając z własnej, nie naruszać cudzej. Odpowiedzialność nie jest jednak ograniczeniem wolności, ale jej uzupełnieniem, niezbędnym dla jej prawidłowego funkcjonowania elementem. Brak odpowiedzialności powoduje rozchwianie moralne człowieka, który ulegając dyktatowi własnego, egoistycznego ja, paradoksalnie traci swoją wolność, gdyż staje się niewolnikiem swoich słabości, o czym pisałem wcześniej. Odpowiedzialność, będąca koniecznością podejmowania konsekwencji swoich decyzji i wolność, będąca możliwością wyboru, odbywającego się częstokroć bez obiektywnych wytycznych lub wyboru pomiędzy przeciwstawnymi racjami, idą w nierozłącznej parze. Ich niełatwy do ogarnięcia ciężar może przerażać jednostki słabsze, jednak nie da się ukryć, że dla pełnej samorealizacji trzeba nauczyć się z nich korzystać, gdyż w przeciwnym razie nigdy nie spełnimy się jako ludzie, zaś pod koniec życia ze wstydem będziemy musieli przyznać, ze byliśmy zakładnikami i niewolnikami naszej słabości i małości, której nawet nie mieliśmy odwagi próbować przezwyciężyć.