Bartek żyje ze swoją rodziną we wsi Pognębin. Wieś znajduje się na terenach polskich pod zaborem pruskim. W życiu Bartka niewiele się dzieje. Bohater niczym szczególnym się nie wyróżnia i wraz ze swoją żoną i trójką dzieci wiedzie raczej spokojne żywot.

Wszystko zmienia się, gdy wybucha wojna pomiędzy Francją a Prusami. Wszyscy mężczyźni ze wsi zostają wcieleni do armii pruskiej i ruszają na front.

Bartek jako żołnierz znakomicie wypełnia swoje obowiązki. Walczy zaciekle i odznacza się niespotykana wręcz odwagą. Praktycznie codziennie odnosi nowe zwycięstwa. Za swoje zasługi zostaje nawet odznaczony.

Cały czas Bartek trzyma się blisko swojego kolegi ze wsi - Wojtka. Dokąd są razem wszystko jakoś się układa. Niestety Wojtek dość szybko ginie. Bartek bardzo cierpi z powodu tej straty, ale podtrzymuje go na duchu wola zwycięstwa.

Któregoś dnia dochodzi do poważnego starcia z Francuzami. Wojska pruskie wygrywają ją i udaje się im nawet pojmać jeńców. Do ich pilnowania zostaje wyznaczony Bartek. Mężczyzna jak zwykle wzorowo pełni służbę, ale niespodziewanie odkrywa, że wśród zakładników są Polacy. Po raz pierwszy zaczyna się zastanawiać w imię czego walczy? Czy naprawdę jest to jego wojna? Czy powinien pomagać zaborcom? Do tego momentu nie jest już tak wzorowym żołnierzem. Walczy już z mniejszym zaangażowaniem i coraz częściej upija się. Wkrótce opuszcza pole walki i wraca do rodzinnej wsi.

Ma nadzieje, że jego zasługi zostaną dostrzeżone i sowicie wynagrodzone. Liczy na podziw i uznanie zarówno ze strony Prus, jak i mieszkańców wioski. Ma nadzieje, że zostanie miejscowym bohaterem. Niestety w obu przypadkach bardzo się myli.

We wsi na nikim nie robią szczególnego wrażenia opowieści o tym, jak zwyciężał dla Prus. W karczmie słuchają przechwałek Bartka tylko dlatego, że ten stawia im kolejki. Nikt się z nim nie liczy i nie szanuje go. Bartek nie jest bohaterem, bo przecież walczył o obcą sprawę.

Również ludność pruska nie widzi w Bartku nikogo szczególnego. Nauczyciel bez chwili zastanowienia karci i bije dziecko człowieka, który dla jego państwa narażał własne życie. W dodatku, gdy Bartek staje w obronie syna i wrzuca nauczyciela do pojemnika na odpadki, ten składa na Bartka oficjalną skargę.

Sąd staje po stronie pruskiego nauczyciela i skazuje Bartka na rok więzienia. Dla nikogo nie liczą się zasługi mężczyzny. Nikt już nie pamięta o jego bohaterskiej walce podczas wojny. Nic nie znaczą też zdobyte przez Bartka odznaczenia.

Wydarzenie to na zawsze zmienia Bartka. Przestaje on wierzyć w to, co mówią władze, ale nie jest na tyle silny, żeby im się przeciwstawić. Robi to, co mu każą np.: głosuje na wskazanego kandydata.

Zawiedziony samym sobą, wyjeżdża.