Wszyscy każdego dnia, choćby chwilę, spędzamy przed telewizorem. Często zdarza się nam oglądać także reklamy. Można by zadać sobie pytanie, czym byłaby telewizja w dzisiejszych czasach, bez przerywających ciekawe programy, reklam, nakłaniających nas do kupowania, często bezwartościowych rzeczy? Oczywiście są też takie reklamy, które nie są do końca tak beznadziejne, zachęcające nas do nabycia czegoś konkretnego. Niestety nie ma ich zbyt wiele. Dzieje się tak dlatego, że większość tych filmów reklamowych, pojawiających się na antenach telewizyjnych, pragnie sprzedać nam... marzenia, a nie konkretne produkty. Jedynym plusem tego wszystkiego jest to, że te marzenia czasem można spełnić, chociaż nie można zapomnieć, że trzeba coś kupić, aby pojechać na wycieczkę do Afryki, kupić nowiuteńki samochód czy pralkę. Czasem są różnego rodzaju konkursy, w których można coś wygrać, ale najczęściej trzeba zrobić zakupy za jakąś konkretną, przeważnie, dużą sumę pieniędzy lub kupować kilka razy. Jednak klient raczej zawsze będzie rozczarowany, wręcz będzie czuł się oszukany. Wówczas, dla poprawienia swojego humoru, zaczyna oglądać inne reklamy.

Sytuacja może być jeszcze gorsza, gdy potencjalnemu klientowi oferuje się coś bardziej cennego. Reklamodawcy kuszą nas swoimi produktami, działając na naszą psychikę. Pojawiają się ogłoszenia typu; "Jeśli kupisz nasz wspaniały produkt, poczujesz się całkowicie wyzwolony i niezależny", lub "Użyj naszego dezodorantu, wtedy zniewolisz każdą kobietę". Niestety najczęściej klient staje się zawiedziony, gdy zachwalany produkt nie działa tak jak w ogłoszeniu. Bardzo duży "problem" jest jednak z młodymi ludźmi. Oni najszybciej łapią się na bzdurne hasełka reklamowe. Wierzą w niemalże każdą "cudowną" rzecz. Często właśnie reklamy tworzą ich osobowość. Bowiem młoda dziewczyna, gdy widzi wspaniałą pomadką do ust, myśli, że po jej użyciu, będzie taka sama jak prezenterka w reklamie. Innym przykładem może być reklama wystrzałowych butów sportowych, która działa na chłopców. Myślą, że jeśli je będą mieli, to staną się gwiazdami koszykówki. Taka sytuacja powoduje sprowadzanie na złą drogę tych młodych ludzi.

Myślę jednak, że najlepszym okresem dla reklamodawców jest czas przedświąteczny. Wówczas łatwo jest zdobyć klientów. Reklam wtedy jest zdecydowanie więcej i są one dłuższe, a w związku z tym zwiększa się liczba potencjalnych odbiorców. Ulegamy promocjom, których jest cała masa. Niestety promocje te są tylko raczej z nazwy, gdyż rzeczywistość zazwyczaj jest inna. Na koniec chciałbym podsumować, że reklamy tak naprawdę oferują nam raczej marzenia, a nie konkretne produkty. Poza tym, reklamy kierowane są bardzo często do ludzi łatwowiernych i naiwnych.