"Lalka" to pozytywistyczna powieść Bolesława Prusa, który głównym bohaterem uczynił Stanisława Wokulskiego. Postać ta ma bardzo złożoną osobowość. Nie da się go jednoznacznie określić jako: pragmatyka, idealistę czy dekadenta. Według mnie można odszukać na kartach powieści wydarzenia związane z Wokulskim, które będą go kwalifikować do poszczególnych grup. Postaram się to udowodnić.

Wokulski był synem zubożałego szlachcica, którego życiowym celem było odzyskanie utraconego majątku.

Marzeniem małego Stasia było zdobywanie wiedzy, jednak trudna sytuacja materialna zmusiła go do podjęcia pracy w winiarni Hopfera. Następnie brał udział w powstaniu styczniowym. Po powrocie z powstania ożenił się i pomnażał majątek żony. Po jej śmierci również szukał możliwości, które pozwoliłyby mu zwiększyć ilość pieniędzy działalność rozszerzyć działalność sklepu. To zaangażowanie w interesy oraz dbanie o swoją przyszłość, uparte dążenie do celu jest niewątpliwie przejawem pragmatyzmu.

Był też idealistą. Najlepiej widoczne jest to w scenach związanych z Izabelą Łęcką. Kobieta ta jest dla niego ideałem, jedyną miłością życia. Ogarnięty wielkim uczuciem, bohater dokonuje czynów, o które by się nigdy nie podejrzewał, np. uczy się angielskiego. Izabela staje się całym jego życiem, każdy czyn jest analizowany pod kątem tej kobiety:

"Zdobyłem majątek dla niej! (…) Handel! Ja i handel! I oto ja zgromadziłem przeszło pół miliona rubli w ciągu dwu lat, ja zmierzałem się z ekonomicznymi szulerami, stawiałem na kartę pracę i życie, no i wygrałem. Ja idealista, ja uczony".

Wokulski idealizuje sobie obraz Izabeli, nie dostrzega jej wad oraz tego, że ona bawi się jego uczuciami.

Niewątpliwie jest też realistą. Widzi się szerzącą się biedę. Potrafi pomagać. Duże sumy przeznacza na przytułki i szpitale, wspiera ubogiego rzeźbiarza Węgiełka, ratuje prostytutkę Marię. Stanisława zdaje sobie sprawę, że jego pomoc nie jest wystarczająca, że na świecie jest mnóstwo biedy i on sam tego nie zmieni.

W swoim życiu kierował się również rozsądkiem, jednak jak przyznaje doktor Szuman zdarzało mu się, że "zrobi głupstwo kapitalne". Przy tym całym szale miłości, największym dramatem Wokulskiego był często odzywający się w nim racjonalista, który umie analizować i oceniać postępowanie. Miota się, walczy sam ze sobą, przeżywa męki zwątpienia, nie potrafi jednak zrezygnować z upokarzającego go często uczucia. Ten kochający bohater, człowiek niezwykle inteligentny, praktyczny, nie potrafi otrząsnąć się z zabójczego uroku Izabeli. Jego zaślepienie prowadzi nawet do sytuacji, które ośmieszały jego osobę, nie pasuje do wizerunku tego twardego, rozsądnego mężczyzny. Kupno kamienicy, serwisu, karety, zbyt hojne datki dla biednych były tylko pretekstem, by zrobić wrażenie na Izabeli Łęckiej.

Według mnie jest też dekadentem. Ma bardzo słabą psychikę i w momencie odkrycia prawdziwych intencji Izabeli próbuje popełnić samobójstwo. Nie może pogodzić się z koncepcją miłości, którą otrzymał w spadku od romantyków:

Wokulski stał się ofiarą własnego wyobrażenia o idealnej miłości:

"…któż to miłość przedstawił mi jako świętą tajemnicę?

Kto nauczył mnie gardzić codziennymi kobietami,

A szukać niepochwytnego ideału? Miłość jest radością świata, słońcem świata, wesołą melodią w pustyni, a ty, co z niej zrobiłeś?... żałosny ołtarz".

Ta decyzja dojrzewała w nim. Stracił on wiarę w ideał miłości, życie okazało się zupełnie inne niż wcześniejsze wyobrażenia. Kobieta, którą czcił i kochał okazała się istotą płytką, pustą i niewiele wartą, dlatego gotów był rozstać się z życiem, które straciło dla niego sens. Sam nie może zrozumieć, dlaczego dał się tak opętać Izabeli: "Głupi handlarzu, podły człowieku". Traci szacunek do samego siebie.

Wokulski jest postacią bardzo skomplikowaną. Jego życie jest złożone i pełne niedomówień. Nie potrafił poradzić sobie ze światem pełnym niezrozumiałych zjawisk, trudnych decyzji.

Według mnie Wokulski jest zarówno pragmatykiem, idealistą oraz dekadentem. Jego stan bytowania zależy od sytuacji , w jakich się znajdował.