To były niezapomniane wakacje. Wybraliśmy się do małej miejscowości, w której znajdowały się ruiny zamku. Noce spędzaliśmy pod namiotami.

Było coraz ciemniej. Do namiotów było jeszcze trochę drogi. Przedzieraliśmy się przez gąszcze drzew i krzaków. Było niemiło, ciemno, zimno i cicho. Szliśmy już długo, gdy spośród drzew wyłoniły się ruiny zamku. Podobno kiedyś była to siedziba jednego z królów Polski. Musiał to być piękny zamek, jednak teraz jego pozostałości prezentowały się okazale. W zapadającym zmierzchu zamek wyglądał jak groźna i tajemnicza budowla. Obleciał nas strach, ale szliśmy jak zahipnotyzowani. Strzeliste wieże górowały nad mokrymi od deszczu drzewami. Po przejściu murów obronnych pojawiły się chybotliwe dębowe kłody. Zdecydowaliśmy się przez nie przejść. Dotarliśmy do dziedzińca. Usłyszeliśmy jakieś głosy, ale nie mieliśmy pewności skąd dochodziły. Ruszyliśmy dalej, przestraszeni, ale postanowiliśmy przejść w głąb ruin. Dotarliśmy do wieży zamkowej. Nie odzywaliśmy się do siebie, cały czas słyszeliśmy dziwne głosy, ni to krzyki, ni to jęki. Nie wiedzieliśmy skąd dochodziły, podeszliśmy cicho w stronę piwnic wieży. Przed nami ukazały się wrota, a na nich kłódka i halabardy. Na bramie umieszczony był herb: na jasnym tle stała kobieta z sową na ramieniu. Nad herbem widniał niezrozumiały dla nas napis. Zza drzwi usłyszeliśmy zgrzyty jakichś narzędzi. Nagle skrzydła wrót otworzyły się na oścież. Ogarnął nas strach. Rzuciliśmy się do ucieczki, chociaż naprawdę nie wiedzieliśmy przed kim lub przed czym uciekamy. Biegliśmy przez las, nie oglądając się za siebie, wszyscy byli przestraszeni. Za nami rozległ się świst, rumor i niesłychany hałas. Odetchnęliśmy dopiero daleko za ruinami zamku. Dotarliśmy do namiotów. Na drugi dzień wróciliśmy do domów. Do tej pory nie wiemy co było w zamku, czyje były to głosy. Może jakiegoś ducha, na pewno z zamkiem związana jest jakaś legenda. A może ktoś próbował nas wystraszyć i zrobić sobie z nas żarty ? Na pewno nie zapomnimy tych wakacji, jeszcze nigdy nie najedliśmy się tyle strachu. Przeżyliśmy niesamowitą przygodę.