Droga Goplano!

Przepraszam, że tak długo nie wysyłałam odpowiedzi na Twój list. Nie miałam czasu, bo - jak pisałam Ci ostatnio - moja mama musiała wyjechać na kilka tygodni do sanatorium i wszystkie obowiązki spadły na moją głowę.

Pisałaś mi, że nie czujesz się najlepiej. Pewnie woda w jeziorze jest jeszcze zimniejsza niż zazwyczaj. Nie przejmuj się. Jeśli Cię to pocieszy, to u mnie w domu wszyscy są chorzy - ja też. Mamy gorączkę, katar i kaszel - tylko mama jest zdrowa. Dobrze, że już wróciła, bo wreszcie mamy kogoś, kto może się nami zająć.

Co do moich kotków, to muszę Ci powiedzieć, że rosną bardzo szybko. Nazwałam je Pucuś i Gucio - ładnie, prawda? Jeden jest czarny w białe łatki a drugi cały rudy. Liczę, że już niedługo do przyjedziesz mnie i pokażę Ci je, zobaczysz jakie są śliczne.

Właśnie skończyło się tutaj "babie lato" i jak zwykle jesienią, prawie ciągle siąpi deszcz i jest coraz zimniej. W takie dni najbardziej marzę o wakacjach. Bardzo brakuje mi tych chwil, gdy wspólnie ze Skierką i Chochlikiem pluskałyśmy się w Gople. Jestem pewna, że za rok będziemy się bawić równie dobrze.

Pozdrawiam Cię gorąco

Ania