Jest uważana za jedną z najbardziej fascynujących krain w historii ludzkości. Eldorado wciąż intryguje swoją nieodkrytą tajemniczością. Nieosiągalna przez wielu, tak bardzo odstrasza. Nieprzyjazny klimat, dzikie ostępy, jadowite węże i wrogość tubylczych plemion pełnią rolę obrońcy tego, co jest w środku - krainy szczęścia i dobra.

Eldorado położone jest między rzekami Orinoko a Amazonką, na terenach dzikich, południowo-amerykańskich plemion. Wśród plątaniny gałęzi i lian, półcienia ożywionego tysiącem niepokojących odgłosów. Nasz los niebyły zbyt ciekawy, gdybyśmy choć na chwilę stracili czujność. Ludzie, którzy przeżyli samotną wyprawę do dżungli, mówią, iż gdy idziemy w przód wydeptaną ścieżką a po chwili oglądamy się w tył, po dróżce ani śladu. Dżungla jest sprytna.

El Dorado jest jednym z najbardziej intrygujących mitów na świecie. Cała historia tego miejsca nie straciła popularności przez pięć wieków od daty, w której została zapoczątkowana. Nadal przykuwa uwagę całych pokoleń chętnych do poszukiwania złota i skarbów. W XVI wieku, pierwsi konkwistadorzy hiszpańscy dowiedzieli się o plemiennych rytuałach, polegających na oklejaniu jednego z wodzów Indian pyłem ze złota i obmywaniu w jeziorze Guatavitá w Andach Północnych w dzisiejszej Kolumbii. Wiele lat później po znalezieniu starożytnej, złotej tratewki zaczęto wierzyć w prawdziwość historii. Po obsypaniu kacyka złotym proszkiem, niczym posąg wypływał na środek jeziora, kapiąc się i wrzucając do wody kosztowności jako ofierze Bogu.

Religia panująca w Eldorado była wyznaniem opierającym się na wierze Inków. Kult tubylców był bogaty w obrzędowość. Bóstwem czczonym przez lud było Słońce. Głoszono, iż każdy władca był potomkiem Boga. Cześć oddawano mitycznym przodkom, mumiom zmarłych, licznym przedmiotom, miejscom. Wierzono również w inne bóstwa, które były odpowiedzialne za pomyślność plonów, zjawisk i sił przyrody.

W Eldorado panuje monarcha, czyli król. Rządzi w stolicy Eldorado, w pałacu królewskim. Zwyczaje nakazują, że każdy obywatel witający się z królem powinien ucałować go w oba policzki. Władca cechuje się uprzejmością, okazuje miłość, oddanie. Chętnie pomaga swojemu ludowi.

Obyczaje tej kultury są niemniej ciekawe.Zarówno dzieci, jak i dorośli lubią sport, głównie grę w palanta, jednak w kulturze Eldorado różni się jednym szczegółem. Rakiety, używane do gry są dosyć szerokie, całe złote i wysadzane drogimi kamieniami. Kraina jest najchętniej odwiedzana ze względu darmowego wypoczynku. W Eldorado rząd płaci za pobyt w gospodach dla turystów. Społeczeństwo tego kraju mówi, że nie ma tu ani więzień, ani pałaców sprawiedliwości, ani gmachów sądowych. Tutejsi ludzie nie znają procesów. Władca Eldorado, jak już wcześniej było powiedziane, nie żąda wielkiego powitania, wystarczy tylko ukłonić mu się i ucałować w oba policzki. Bardzo niezwykłym faktem jest również to, iż wszyscy ludzie gardzą kosztownościami, ich życie układałoby się podobnie bez takich dóbr materialnych. Jest to dziwne, szczególnie dla nas, Europejczyków.

Osobiście uważam, że warto jest odwiedzić te tereny. Na pewno skorzystałabym z wielu atrakcji turystycznych, które oferuje ta kraina. Najchętniej odwiedziłabym pałac nauk, z galerią długą na dwa tysiące kroków, która mieści w sobie dużo ciekawych rzeczy związanych z nauką. Chciałabym porozmawiać także z najstarszym człowiekiem z wioski, bo bardzo lubię mądrość starych ludzi, którzy znają się na życiu. Przy okazji poznałabym bliżej kulturę i historię Eldorado. Z pewnością obejrzałabym te słynne budynki ze złota i srebra, bo któż z naszych czasów nie chciałby widzieć czegoś takiego.

Moim zdaniem jest to wielce ciekawy kraj warty poznania. Wycieczkę do Eldorado uważam za bardzo dobry pomysł na spędzenie podróży swojego życia.