Jezus Chrystus jest według chrześcijan Synem Boga, który zstąpił na ziemię przyjmując postać człowieka, aby zmyć z ludzkość piętno grzechu pierworodnego i tym samym umożliwić ludziom wejście do Królestwa Niebieskiego.

Przyszedł on na świat w mieście Betlejem w Palestynie z ojca Józefa i matki Maryi, którzy pochodzili z Nazaretu.

Swą naukę ogłosił on w wieku trzydziestu trzech lat (niewiele wiemy o latach jego dzieciństwa i młodości). Pierwszym i najważniejszym przesłaniem było przykazanie miłości zarówno do Boga, jak i bliźniego. To właśnie na tym fundamencie powinniśmy budować nadzieję naszego życia wiecznego. Przeciwstawiał się on zbytniemu instytualizowaniu religii, którego przejawem w owym czasie było skostnienie dogmatyczne synagogi i jej przedstawicieli - faryzeuszy. W swych kazaniach posługiwał się on językiem prostym, trafiającym do każdego. Bardzo często używał w ich przypowieści, które w sposób obrazowy przedstawiały jego ideę, np. przypowieść o Siewcy, Synu Marnotrawnym, Dobrym Samarytaninie, itd.

Swych nauk Jezus nie spisał, jakkolwiek umiał czytać i pisać nie tylko po hebrajsku, ale również aramejsku. Uczynili to za niego jego uczniowie (apostołowie - było ich dwunastu) - Mateusz, Marek, Łukasz i Jan.

Swe życie zakończył na krzyżu oskarżony o sianie niepokoju i bluźnierstwo. Był to ostatni akt dramatu zapoczątkowanego przez Adam i Ewę, którzy w Raju zgrzeszyli wobec Boga. Po śmierci Jezusa podwoje niebios ponownie otwarły się dla ludzi.

Sądzę, że Jezus może być wzorem nie tylko dla chrześcijan, ale również dla wyznawców innych religii, a także ateistów i agnostyków, gdyż jego przesłanie miłości nigdy nie przestało i nie przestanie być aktualne.