„Squid game” wszedł na ekrany 17 września 2021 roku. W ciągu pierwszych 28 dni od premiery wyświetlony został ponad 142 miliony razy, pobijając dotychczasowego rekordzistę – „Bridgertonów” (82 miliony wyświetleń w ciągu 28 dni od premiery). Serial opowiada historię 456 osób, które rozpoczynają grę o nagrodę pieniężną. Stawka jest bardzo wysoka – to gra na śmierć i życie, którą może wygrać tylko jeden z graczy.

„Squid game” – dzieci naśladują serial 

Pomimo że serial jest przeznaczony dla widzów powyżej 16. roku życia, coraz popularniejszy staje się on wśród dzieci w wieku szkolnym. Niepokojące informacje napływają z hiszpańskich i brytyjskich szkół, w których uczniowie zaczęli naśladować zachowania graczy i samą grę. Na boiskach szkoły rozgrywane są akcje ze „Squid game”, a dzieci udają, że się zabijają. W jednej z belgijskich szkół doszło nawet do pobicia uczniów, którzy przegrali w rozgrywce. 

Eksperci alarmują

„Słyszymy od nauczycieli i od samych dzieci o 9-10 latkach, które dzielą się na graczy i strażników, udają zadawanie śmierci i umieranie, zdarza się, że stosują realną przemoc wobec przegranych – strzał zastępują uderzeniem w głowę, a nawet pobiciem” – mówi Łukasz Wojtasik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Dyrektor szkoły w podlondyńskim Ilford zaalarmował, by odciąć dzieci od możliwości korzystania z Netflixa i oglądania „Squid game”, ponieważ zauważył „kłopoty, bo w grupkach, które dotąd się przyjaźniły, pojawiły się konflikty” – napisał w komunikacie. 

Przemysław Czarnek o problemie „Squid game” 

Minister edukacji i nauki, Przemysław Czarnek, zapowiedział kontrolę „Squid game”. Z polskich szkół również zaczęły napływać apele, by ograniczyć dzieciom możliwość oglądania filmu. „Przyznam szczerze, że nie miałem okazji obejrzeć jeszcze tego serialu. Moje dzieci również go nie widziały. Jednak po apelach nauczycieli i rodziców, nasz resort przyjrzy się tej produkcji. Jesteśmy w stałym kontakcie z kuratorami, którzy będą badać ten problem. Takie treści nie powinny mieć miejsca” – mówił w wywiadzie z „Faktem”.

Dominika Knap