Próchnilec maczugowaty (Xylaria polymorpha) - tzw. palce umarlaka 

Jeśli spotkasz tego grzyba w lesie, możesz się przestraszyć, ponieważ wygląda on jak wyłaniające się ze ściółki palce zakopanego nieboszczyka, który próbuje się wydostać spod ziemi. Niektóre próchnilce mają białe szczyty, mogące dodatkowo przypominać paznokcie. Stąd też zwyczajowa nazwa grzyba – palce umarlaka. Porasta on martwe drewno i powoduje jego próchnienie. Czasami, gdy jest ono zakopane pod ziemią, może wydawać się, że próchnilec wyrasta ze ściółki. Grzyby te nie są jadalne i występują na niemal wszystkich kontynentach (prócz Afryki i Antarktydy). Możecie spotkać je również w Polsce. Pamiętajcie więc, by podczas grzybobrania się ich nie przestraszyć! 

Okratek australijski (Clathrus archeri) - tzw. palce diabła 

To kolejny w zestawieniu grzyb, którego wygląd ma związek z palcami. Forma okratka nie przypomina jednak tak łudząco ludzkiej dłoni, jak próchnilec, lecz prędzej macki ośmiornicy. Jego czerwone, powykrzywiane na zewnątrz ramiona niektórym przywodzą na myśl dłonie belzebuba, stąd też zwyczajowa nazwa grzyba – palce diabła. Owocnik okratka początkowo przypomina jajko, które dopiero później pęka i zaczyna z niego wyrastać receptakl (rodzaj owocnika). Gdy ten dojrzeje, pęka na cztery do sześciu ramion, które odchylają się na zewnątrz.

103671749_m
Palce diabła wyglądają pięknie, jednak wytwarzają bardzo nieprzyjemny zapach. /123RF/PICSEL

Pierwotnie grzyb występował tylko w Australii, jednak później zaczął pojawiać się również w innych częściach globu. W Polsce zaobserwowano okratka po raz pierwszy w 1975 roku, a dziś najczęściej można go spotkać w górach oraz w południowo-wschodniej części kraju. Początkiem września był widziany w Tatrach. Nie jest jadalny, a choć wygląda bardzo ciekawie, to jego zapach przypomina woń... padliny! Zatem nie każdy będzie chciał go spotkać na swojej drodze.  

Kolczakówka piekąca (Hydnellum peckii) 

Ten grzyb również może rodzić różne skojarzenia. Zależnie od okazu, niektórzy porównują go do krwawiącego zęba, a inni do apetycznego deseru. Składa się z zazwyczaj białego kapelusza, który początkowo jest wypukły, następnie staje się płaski, a później zaczyna wklęsać od środka. Na białej powierzchni grzyba pojawia się czerwona wydzielina, która z czasem ciemnieje — stąd skojarzenia z krwią lub owocową polewą na deserze.

62947886_m
Wydzielina na kolczakówce niektórym grzybiarzom przypomina sączącą się krew. /123R/PICSEL

Grzyby te można spotkać niezwykle rzadko i dlatego są w Polsce objęte bezwzględną ochroną, a w innych europejskich krajach uznane za gatunek zagrożony wymarciem. Choć nie wolno ich zbierać, to wiadomo, że mają ostry, piekący smak i stąd właśnie pochodzi drugi człon ich nazwy.  

Welon panny młodej (Phallus indusiatus) 

Phallus indusiatus często zwyczajowo nazywa się welonem panny młodej, ponieważ pod jego kapeluszem tworzy się długa, biała siatka, przypominającą właśnie ślubny welon albo ażurową spódniczkę.

120579848_m
Ten grzyb przywodzi na myśl ślubny welon. /123RF/PICSEL

Niestety tego grzyba nie znajdziemy w Polsce. Występuje w Chinach, Japonii, Malezji oraz w Meksyku i w Ameryce Południowej. W Chinach można znaleźć go głównie w zagajnikach bambusowych. Grzyb jest jadalny i często wykorzystywany w kuchni azjatyckiej, szczególnie że uważa się go za afrodyzjak.  

Galaretnica mięsista (Ascocoryne sarcoides) 

Ten galaretowaty grzyb, zależnie od okazu, czasami może przypominać zmielone mięso, a czasem nawet mózg. Jego owocniki tworzą pozrastane grupy o gładkiej powierzchni. Galaretnica występuje w Azji, w Ameryce Północnej i w Europie. Można znaleźć ją również w Polsce, jednak jest niejadalna.

140612306_m
Niektórym galaretnica może przypominać fałdy mózgu. /123RF/PICSEL

Porasta, podobnie jak próchnilec, głównie spróchniałe drzewa, ale czasem może pojawić się również na żywych jako pasożyt. Co ciekawe, w 2008 roku naukowcy odkryli, że grzyb ten wytwarza wiele związków organicznych, których mieszanina została nazwana "mykodieslem", ponieważ jest bardzo podobna do mieszanin używanego przez nas paliwa, a zatem w przyszłości może być wykorzystywana do wytwarzania biopaliw. 

Joanna Cwynar