"Dżizus, k****, ja **** !"- wykrzykuje w filmie "Dzień świra" polonista Adaś Miauczyński. Krzyczy, bo nie może zdzierżyć tego, co dostrzega wokół siebie. Ostateczność refleksji nad nierównościami równi pochyłej tego świata, po której stacza się inteligencki etos, wyzwala w nim ten manifest bezsilności, skłaniający do niepokojących przemyśleń. Do ostatecznego aktu rozpaczy prowokuje go wszechobecne dresiarstwo, sportretowane także w bezkompromisowy sposób przez niejaką Masłowską. Jego przedstawiciele zaczynają pojawiać się w rewirach do tej pory dla nich niedostępnych i zakazanych… Dresiarz starannie zakamuflowany, odziany już nie w trójpasiaste wdzianko, ale coraz częściej ukryty za taflą okularów, za tarczą szkolnych notatek, za barykadą wyuczonych na pamięć mądrych pojęć, które zaciekle deklamuje i prawd, które są dla niego jedyne i obowiązujące, choć najczęściej są to cudze opinie, powtarzane bezmyślnie. Ten typ dresa jest odmianą wyjątkowo toksyczną i nie uświadamiającą sobie swojego obskurantyzmu, umysłowej ciasnoty i programowej bezideowości. Smutne to tym bardziej, iż coraz częściej spotykam takie w gmachu piętra naszej szkoły, spotykam je w ławach i na korytarzach, mijam na ulicach.

Boleśnie dotknęły mnie pewne fakty, o których dowiedziałem się niedawno. Boli i irytuje, to miejsce z założenia mające być republiką otwartych umysłów, kuźnią tolerancji wobec odmiennych postaw i światopoglądów, okazuje się być wylęgarnią nietolerancji. Na przykład ktoś słyszy druzgocącą opinię o sobie, iż wygląda jak bezdomny, głównie za sprawą niestandardowego ubioru, który nie został nabyty w jednym z markowych sklepów. Do kogoś innego docierają żałosne kpiny z faktu, iż chodzi przez kilka dni pod rząd w jednym swetrze, przy czym są to słowa wypowiadane bez znajomości przyczyn takiego stanu rzeczy... Czy nie jest to przypadkiem zachowanie jednostek niedojrzałych, fascynacji "Bravo Girl" i zagadnieniami branży tekstylnej? To ma być materiał na przyszłych nauczycieli, wychowawców dzieci i młodzieży, którym być może przyjdzie pracować wśród uczniów często niezamożnych, nie zawsze potrafiących dopasować się do obowiązującego szablonu?

Wobec dresiarstwa mentalnego, które materializuje się już na każdej płaszczyźnie życia nie można pozostać obojętnym, ale w porę je piętnować!