Jest wielu bohaterów literackich, którzy zasługują na to, by nazywać ich "obrońcami królestwa bez kresu". Każdy człowiek wskazałby tu z pewnością zupełnie różnych bohaterów. Jednak moim zdaniem najbardziej zasługuje na to miano Robin Hood, postać z powieści Howarda Pyle'a pt. Wesołe przygody Robin Hooda. Był on człowiekiem bardzo odważnym, uczciwym i sprawiedliwym, jego celem była walka ze złem i niesprawiedliwością. Dlatego właśnie postanowił okradać bogatych, by część ich majątku podarować ludziom potrzebującym. Uważał, że każdy człowiek powinien mieć równe prawa i mieć taką samą ilość pieniędzy - nie akceptował różnic, które wynikały z pochodzenia społecznego. Nie rozumiał dlaczego jedni mogą mieć wszystko, czego tylko zapragną, a inni nie.

Bohater ten był postacią darzoną ogromnym szacunkiem, ponieważ wykazał się troską o biednych ludzi. Bardzo cenię w tym bohaterze jego odwagę i upór - nie bał się on walczyć z przeciwnikiem mającym przewagę liczebną. Dzielnie walczył w imię przyjętych ideałów. Wykazał się ogromnym bohaterstwem i sprawił, że na twarzach wielu nieszczęśliwych ludzi pojawił się uśmiech. Dzięki swojemu sprytowi i przebiegłości udało mu się pomóc wielu ludziom. Nie liczyło się dla niego własne bezpieczeństwo, ale fakt, że działał na rzecz biednych, którzy nie mieli żadnych środków do życia. Często tacy ludzie pomagali mu, ponieważ znali dobrze las, w okolicy którego mieszkali - zdradzali mu sekretne miejsca, w których można było urządzić zasadzki. Wieśniacy darzyli Robin Hooda bezgranicznym zaufaniem, dlatego często pomagali mu wyjść cało z opresji lub przygotować odpowiednie pułapki. Bohater ten, dzięki swojemu szlachetnemu postępowaniu, zyskał sobie wielką sławę i uznanie.

Moim zdaniem postępowanie Robin Hooda było słuszne i jest on dla mnie wzorem do naśladowania - swoim życiem udowodnił, że są jeszcze na świecie ludzie, dla których najważniejsza jest pomoc tym, którzy są w potrzebie. Myślę, że w dzisiejszych czasach też powinien się znaleźć ktoś do niego podobny, ponieważ nadal panuje nierówność społeczna. Ja na pewno chciałbym mu towarzyszyć i być świadkiem przygód, które przeżywał.