W tytule występuje apostrofa (do Króla). Król - Stanisław August Poniatowski. Pierwsze zdanie satyry to sentencja uniwersalna, ponadczasowa mówiąca, że ten kto jest na wyższym stanowisku jest bardziej spostrzegany. Drugie zdanie jest wyjaśnieniem dlaczego autor napisał satyrę. W utworze autor będzie chwalić króla lub go negować, krytykować. Pomiędzy I a II wersem mamy przerzutnię. Trzeci wers jest objaśnione jakim gatunkiem jest ta satyra, która pokazuje prawdę. Czwarty wers to uzupełnienie III wersu, dopełnieniem charakterystyki satyry, a celem jej jest ocena człowieka. Podmiot mówiący w 1 os. l. poj. (... „ganię”) będzie krytykować króla. Wypomina mu, że nie jest królem dziedzicznym, tylko elekcyjnym. Inna krew w nim płynie. Kolejną cechą jest to, że nie urodził się w zamku, toteż nie powinien tam mieszkać. Z faktu, iż mamy króla elekcyjnego cieszą się nasi sąsiedzi (Niemcy, Czesi itp.). Oddycha innym powietrzem, spożywa inne jedzenie. Ten, kto urodził się w zamku nie musi się uczyć i jest skory do pracy. Jeśli nawet ten, kto urodzi się w tym zamku zapomni choć na chwilę o tym, rodzina mu przypomina. Obdarzają go szacunkiem. Królem może być tylko ten zrodzony z rodziny królewskiej. Podmiot liryczny zadaje kolejne pytanie retoryczne, w którym ujawnia, że chciałby być królem. Podmiot wywodzi się z rodziny królewskiej. Jest z siebie dumny. Wiemy, że podmiot to Polak. Wspomina, że ma podobne cechy jak król. Przywołuje postać legendarnego Piasta, by pokazać I króla. Podmiot zastanawia się, dlaczego nie jest królem. Znów zarzuca mu pochodzenie szlacheckie. Podmiot kiedyś był na równi z królem. Szlachta nie jest szczera składając hołd królowi. Tenże szlachcic nie jest zwolennikiem wyższości władzy. Nie będzie go szanować. Kolejny zarzut o to, że król jest Polakiem. Bezsensowny, głupi zarzut. Po raz kolejny zarzuca mu nieodpowiednie pochodzenie. Za pomocą wyliczeń mamy pokazane czyny króla. w dalszym ciągu podmiot podkreśla, ze król nie pochodzi z rodziny królewskiej. Zarzut III - wiek, za młody wiek. Według podmiotu powinien być stary. Powinien mieć zmarszczki i mieć siwe włosy, co charakteryzuje mądrość. Absurdalny zarzut. IV cecha króla, która jest negowana przez podmiot to to, że jest złym władcą. Według podmiotu lirycznego król to bezduszna instytucja. Poniatowski (król) chciał, by rządy przypominały złoty wiek. Król otacza sie przyjaciółmi, a wg podmiotu miał być sam. Król ma budzić respekt. Ludzie powinni bać się króla, a go kochają, wielbią go. Zarzuca mu, że jest za łagodny, dobry, by nakładał wyższe podatki. Ma być okrutny, prawie że tyranem. V zarzut to wykształcenie. Otacza ludzi wykształconych. Akcja obiadów czwartkowych. Podmiot kolejny raz „napastuje „króla zarzucając mu, iż otacza się mądrymi ludźmi, a przez te spotkania i tak nic nie wnoszą, nic nie robią.

PODSUMOWANIE: Zarzuty wobec króla są bezsensowne. Przez wypominanie wad wychwala go, a siebie degraduje. Szlachcic ten jest przedstawicielem szlachty sarmackiej. Autor stworzył aktora. W tej satyrze została zastosowana liryka aktora, a więc autor stworzył fikcyjną postać - aktora (szlachcic Sarmata), który wypowiada szereg poglądów, zarzutów. Wobec tych zarzutów, autor się dystansuje i w ten sposób wprowadza ironię, ośmieszając swojego bohatera, a nie adresata satyry.