Pierwsze widowiska teatralne powstały w Grecji około 3000 lat temu. Stworzone zostały przez modyfikację niektórych obrzędów religijnych. Od swego zarania, teatr gościł na wolnym powietrzu - w otwartej i pozbawionej dachu budowli. Ciepły klimat śródziemnomorski sprzyjał bowiem spotkaniom na zewnątrz budowli.

Budowla teatru miała budowę amfiteatralną. Na środku znajdował się mający kształt wycinku koła (od półkola do pełnego koła) lub owalny plac. Była to tak zwana "orchestra". Wokół znajdowały się kolejne rzędy siedzeń wznoszone coraz wyżej. Najczęściej wznoszono owe miejsca dla widzów na planie półkola, wznosząc je na zboczu naturalnego, a później sztucznego pagórka.

Na krawędzi orchestry, po stronie przeciwnej do widowni, wznoszono budynek z drewna, który nazywano "skene". Dziś sceną określamy miejsce wystawiania sztuki, lecz w starożytności skene służyło jako tło widowisk teatralnych. W skene znajdowały się również pomieszczenia dla aktorów (garderoby) oraz urządzenia pomocnicze. W takim oto, prostym w gruncie rzeczy otoczeniu, wystawiali starożytni Grecy pierwsze dramaty, które szybko podzielono na komedie i tragedie.

Owe wspomniane wcześniej urządzenia pomocnicze stanowiły pierwsze wyposażenie sceniczne oraz maszyny do "efektów specjalnych". Należały do nich ruchome platformy oraz zapadnie służące z pomocą lin i bloków, do wciągania w górę lub opuszczania w dół aktorów i elementów dekoracji. Ciekawym wynalazkiem greckim była "maszyna do robienia grzmotów" - dzbany wypełnione różnej wielkości kamieniami, które wsypywane do naczynia z brązu znakomicie naśladowały dźwięki burzy. Urządzenie takie lub podobne stosowano w teatrze do czasu spopularyzowania nagrań dźwiękowych, czyli końca XIX wieku.

W misteriach plenerowych czczono bogów jako rozdawców rozmaitych łask. Z takich właśnie, mniej istotnych niż świątynne nabożeństwa obrzędów wywodzi się teatr. Z życiem duchowym społeczeństw związane były wcześniejsze widowiska powiązane z takimi obrzędami. Szczególne miejsce zajmują tu misteria dionizyjskie, bo to w nich pojawiły się pierwsze z elementów, które później połączyły się i dały teatr. Pierwszym z tych elementów był śpiewający pieśni chór, drugim - przebrani za satyrów (pomniejsze bóstwa płodności oraz urodzaju) uczestnicy obchodów. Stan taki utrzymywał się przez dłuższy czas. Przełomem w dionizyjskich misteriach stało się dopiero wprowadzenie pierwszego aktora. Pomysł ten przypisuje się tespisowi, kierownikowi wędrownej trupy, w której po raz pierwszy pojedynczy człowiek zaczął prowadzić dialogi z chórem. Wkrótce jednak przeminęły czasy wędrownych trup, gdyż z czasem każde miasto chciało mieć własny, jak najlepszy teatr i wznosiło odpowiednią infrastrukturę.

W czasie obchodów religijnych były organizowane swego rodzaju konkursy przedstawień teatralnych. Zwykle udział w nich brało trzech dramatopisarzy, z których każdy wystawiał trzy tragedie powiązane w rodzaj luźnej trylogii. Były one zawsze oparte na wydarzeniach mitologicznych. Po każdej z trylogii następowało przedstawienie dramatu satyrowego - krótkiej i często obscenicznej formy, która pełniła rolę odprężającą dla publiczności po emocjach związanych z tragediami.

Później obok tragedii do najważniejszych gatunków scenicznych zaliczono komedię. Był to utwór najczęściej o tematyce obyczajowej, z czasem przechylający się w stronę polityki. Za twórców tego rodzaju teatralnego widowiska uważani są dramatopisarze Magnes i Chionides z VI wieku p. n. e.

Aktorami w starożytności byli wyłącznie mężczyźni. Strojem używanym w sztukach i zarazem jedynym rodzajem identyfikującego postać kostiumu były maski i koturny ( wysokość tych ostatnich ukazywała miejsce postaci na drabinie społecznej - najwyższe nosili bogowie, niższe królowie i tak dalej). U zarania teatru aktor spełniał osobiście wszystkie najważniejsze funkcje - aktora, reżysera, kompozytora i śpiewaka. Dopiero później funkcje przydzielano różnym osobom.

Najlepszych aktorów otaczała znacząca sława i szacunek, nie dorównywali w tym jedynie zwycięzcom olimpiad. Z drugiej strony aktorzy i dramatopisarze byli z reguły rządni laurów i z zaciętością walczyli o względy ze strony tak publiczności, jak i jurorów.

Jedynie dwa razy do roku wystawiano sztuki teatralne. W czasie Lenajów - święta przypadającego zimą, wystawiano komedie. Czasem tragedii były Wielkie Dionizje (zwane też miejskimi) obchodzone na wiosnę. W czasie Małych Dionizjów (tak zwanych wiejskich) było miejsce na przedstawienia bliższe cyrkowi niż teatrowi. Oczywiście Dionizje to święta na cześć Dionizosa - boga winnej latorośli i sporządzanego z niej napoju - wypełnione także festynami i paradami. Na widowni teatrów zasiadała cała społeczność miasta, nie wyłączając kobiet, dzieci i niewolników. Z tego też względu może dziś nas dziwić ogromna liczba miejsc w starożytnych greckich amfiteatrach - w zamierzchłych czasach musiały w końcu pomieścić znaczącą nieraz liczbę okolicznych mieszkańców i wielu przyjezdnych.

Szczyt kunsztu starożytnej greckiej sztuki dramatopisarstwa reprezentują trzej tragicy - najwięksi spośród sobie współczesnych. Pierwszym z nich i najstarszym był Ajschylos urodzony w roku 525, zmarły w 465 roku p. n. e. Jego debiut na scenie w Atenach miał miejsce w roku 484 - wtedy właśnie wprowadził na scenę drugiego aktora. Był autorem 90 dramatów, do dziś zachowało się dziewięć, między innymi "Prometeusz w okowach", "Odyseja" i "Elektra". Drugim z genialnych tragików greckich był Sofokles - żył on w latach 496 - 406 p. n. e. jak łatwo policzyć, był od swego mistrza młodszy o trzydzieści lat. Stał się również jego zagorzałym rywalem i w końcu, dzięki zwycięstwie w konkursie z roku 468 pokonał go. Sofokles był także pomysłodawcą wprowadzenia na scenę trzeciego aktora. Stworzył blisko 120 sztuk, do dzisiejszych czasów dotrwało osiem z nich, między innymi "Antygona", "Król Edyp", "Elektra", "Trachinki', "Filoklet". Trzeci wielki tragik grecki, żyjący w latach 480 - 406 p. n. e. Eurypides, miał kłopoty w doścignięciu dwóch mistrzów, głównie z powodu trudnych tekstów i erotycznych przesłań swych dzieł. Napisał niemniej około 90 dramatów, dziś znamy siedemnaście z nich, między innymi "Elektrę" i "Fedrę".

W sposób wspaniały, lecz także bardzo krótko triumfy święciła komedia. W końcu tragedie tworzyły poważanie dla autora, a komedie były o wiele popularniejsze. Pojawili się wiec utalentowani dramatopisarze, którzy poświęcili się wyłącznie pisaniu komedii. Gdy zabrakło najlepszych tragików przyszedł czas ich popularności. Najważniejszym spośród twórców tak zwanej komedii starej oraz politycznej był Arystofanes. Urodził się on około 446 roku p. n. e. a zmarł około roku 385 p. n. e. W jego utworach nic nie było święte. Stworzył 45 sztuk, z których dziś znamy jedenaście, wśród nich "Ptaki", "Żaby", "Chmury" i "Lizystrata". Po wojnie peloponeskiej ucichł, gdyż rządy objęła grupa, którą niegdyś wyśmiewał. Niedługo potem wystawianie komedii politycznych zostało zakazane i sam gatunek zanikł.

Proroczym okazało się greckie powiedzenie dziś znane nam w przekładzie łacińskim:

"Ars longa, vita brevis".

Przetłumaczyć je można jako "Życie jest krótkie, a sztuka długotrwała". Przez dwa i pół tysiąca lat zachodnia kultura i cywilizacja czerpała wzory i inspiracje z dzieł starożytnych i przepisów teatralnych ustanowionych przez Greków. Od V wieku przed naszą erą rozpoczął się stopniowy rozwój teatru. Także dzięki utworom literackim znamy dziś wiele mitów i legend greckich.

Dzisiaj na terenie dawnych ziem Hellady odnaleźć można amfiteatry. Ich stan waha się od zachowanych pieczołowicie do resztek kamieni i zbocza wzgórza z grubsza przypominającego amfiteatr. Warto jednak pamiętać, że nawet te ruiny są tablicami pamiątkowymi przypominającymi nam źródła dzisiejszego teatru oraz innych sztuk audiowizualnych jak film czy opera.