W ostatnim dziesięcioleciu XIX wieku świat wchodził w nową epokę. W cień zaczęły odchodzić coraz bardziej krytykowane ideały, które przyświecały pozytywistom. Przeżyła się również propagowana przez nich literatura tendencyjna. Oto u progu XX wieku zaczęto głosić nowe hasła, pojawiły się nowe prądy artystyczne i nowe nurty filozoficzne. Wszystko to miało odcisnąć swoje piętno także na literaturze. Młoda Polska albo modernizm, bo tak nazywano nową epokę przyniosła nowe spojrzenie na artystę oraz inną wizję sztuki. Warto wspomnieć tutaj o dwóch głównych utworach - manifestach, które podejmowały temat roli artysty i sztuki w modernizmie. Mowa tu oczywiście o "Confiteorze" Stanisława Przybyszewskiego i "Sztuce poetyckiej' Paula Verlaine'a.

"Confiteor" Stanisława Przybyszewskiego.

W roku 1899 w pierwszym numerze krakowskiego "Życia" Stanisław Przybyszewski ogłosił swój manifest zatytułowany "Confiteor". Tytuł jest znaczący. W języku łacińskim oznacza "wyznaję", wiec jest to swoiste wyznanie wiary twórczej. Tekst ten jest wyraźnym przeciwstawieniem się pozytywizmowi oraz wskazaniem nowych dróg rozwoju sztuki. Autor dokładnie określa swoje poglądy na temat sztuki. "Sztuka nie ma żadnego celu, jest celem sama w sobie, jest absolutem, bo jest odbiciem absolutu - duszy". Głosi on hasło uwolnienia sztuki od jakichkolwiek idei politycznych czy społecznych. Sztuka powinna być uniwersalna i ponadnarodowa, a nie pouczająca, moralizująca i ucząca patriotyzmu. Nie powinna być także służebnicą idei, bo wtedy staje się "biblią pauperum dla ludzi, którzy nie umieją myśleć". Sztuka miała być przede wszystkim odtworzeniem duszy artysty we wszystkich jej przejawach. Podążając w kierunku spirytualizmu i metafizyki, miała dążyć do poznania tajemnic "nagiej duszy". Traktuje ją jak "najwyższą religię", a artyście przypisuje rolę kapłana, który powinien wyzbyć się wszelkich chęci służenia społeczeństwu i celom narodowym. Według Przybyszewskiego stoi on ponad wszystkim - ponad społeczeństwem i światem, jest wolny, święty i niezależny. Dlatego sztuka, którą tworzy, skierowana jest jedynie do wybranych, a nie do wszystkich ludzi: "dla ludu chleba potrzeba, nie sztuki, a jak będzie miał chleb, to sam sobie drogę znajdzie".

"Sztuka poetycka" Paula Verlaine'a.

Paul Verlaine stanowił doskonały przykład poety "wyklętego". Swoim zachowaniem często naruszał normy obyczajowe oraz wyraźnie demonstrował swoją pogardę dla zbyt moralnego, według niego, tłumu. "Sztuka poetycka" jest utworem będącym poetyckim manifestem poety. Verlaine zawiera w nim swoją koncepcję poezji. Ma to być przede wszystkim poezja muzyczna: "Nade wszystko muzyki! […] Muzyki wszędzie, muzyki zawsze!". Aby osiągnąć ten cel poeta zaleca stosowanie wiersza nieparzystego, łączenie wyrazów "niedbale dobranych" oraz "Wyrazistego z Niezdecydowanym". Należy wystrzegać się tradycyjnej wersyfikacji. Łączenie słowa z muzyką był zalecane przez ówczesną poetykę, gdyż w efekcie miało ono potęgować nastrojowość utworu. Poezja powinna być także przepełniona bliższymi lub dalszymi skojarzeniami. Nie wolno jej nazywać przedmiotów czy stanów psychicznych, a jedynie je sugerować. Kolejny postulat był bardzo bliski impresjonistom: "[…] nade wszystko chcemy Odcienia, / Odcienia, nie kolorów tęczy!". Poezja według Verlaine'a powinna "malować" odcieniem, a nie kolorem, który jest za mocny. Poeta postulował również odejście od puenty oraz dosłowności (bezpośredniego wyrażania tez i dawania odpowiedzi): "Stroń od puenty zabójczej!". Utwory poetyckie, pozbawione wszelkich środków stylistycznych, miały być grą z czytelnikiem opierająca się na sugestii i różnego rodzaju aluzjach. Verlaine z wyraźną pogardą odnosi się do wszystkiego, co nie jest czystą poezją i nazywa to "literaturą": "A wszystko inne - to literatura…".

Przywołane wyżej manifesty pokazują jak bardzo drastyczne było odejście w modernizmie od koncepcji sztuki użytkowej, przeznaczonej dla każdego obywatela, do koncepcji sztuki przeznaczonej jedynie dla elitarnej grupy odbiorców. Zerwano z hasłem literatury utylitarnej. Od tej pory twórcom przyświecało hasło "sztuka dla sztuki".