Główni bohaterowie "Zemsty" Aleksandra Fredry - Cześnik Raptusiewicz i Rejent Milczek - mieszkają na zamku w Odrzykoniu. Cześnik jest typem człowieka porywczego, gwałtownego i wybuchowego, który łatwo popada w gniew. Rejent wydaje się być jego przeciwieństwem. To osoba z pozoru skryta, która w najdrobniejszych szczegółach planuje kolejne intrygi. Każdy z nich zamieszkuje inne skrzydło zamku. Pośrodku zamku znajduje się coraz bardziej niszczejący mur, który jest przyczyną konfliktu między dwiema rodzinami.

Gdy rozpoczyna się akcja dramatu, główni bohaterowie są już od dawna ze sobą skłóceni i myślą tylko o tym, jak sobie nawzajem dokuczyć. Cześnik w rozmowie z Dyndalskim zdradza, że zamierza poślubić Podstolinę. Wzywa do siebie Papkina. Pod groźbą ukarania za dotychczasowe występki, zmusza go, aby został posłem pomiędzy nim a jego wrogiem - Rejentem oraz aby namówił Podstolinę do ślubu z nim. Papkin sądzi, że za tę misję Cześnik ofiaruje mu wreszcie rękę Klary, w której potajemnie się kochał. W tym samym czasie Rejent postanowił naprawić mur oddzielający wrogów i zamurować znajdująca się w nim dziurę. W tym celu sprowadził murarzy i zlecił im wykonanie zadania. Cześnik widząc, do czego zmierza sąsiad, nasyła na murarzy Papkina, a sam złorzeczy Rejentowi z okna. Ten nie pozostaje mu dłużny i obmyśla już, jak by tu oskarżyć Cześnika o pobicie murarzy i zażądać wypłaty odszkodowania. Konflikt znowu przybiera na sile. Sąsiedzi wyzywają się na pojedynek. Do zgody między nimi próbuje doprowadzić Wacław z Klarą. Syn Milczka od dawna starał się o rękę podopiecznej Cześnika, ale w obliczu konfliktu między rodami wie, że nigdy jej nie poślubi. Klara także jest w nim zakochana. Młodzi za wszelką cenę próbują pogodzić zwaśnione strony. Nie wie o tym Papkin, który w końcu postanowił oświadczyć się ukochanej Klarze. Wyznaje jej swoją miłość. Dziewczyna, próbując się go pozbyć i zniechęcić do siebie, mówi, że aby mogła go pokochać musi go najpierw "sprawdzić". Nakazuje mu milczeć przez sześć miesięcy oraz przez jeden rok i sześć dni być tylko "o wodzie i chlebie". Dodatkowo, znając także jego tchórzostwo, prosi go o zdobycie dla niej krokodyla ("Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby").

Rejent zmusza murarzy do złożenia fałszywych zeznań przeciwko Cześnikowi. Robotnicy wzbraniają się, ale nieprzejednany Milczek zmusza ich do podpisania odpowiednio przygotowanych zeznań. Potem oznajmia Wacławowi, że planuje ożenić go z Podstoliną. Informuje go również o intercyzie, wedle której zerwanie umowy przez którąś ze stron pociągnie za sobą karę w wysokości stu tysięcy. Wacław jest zrozpaczony decyzją ojca. Wyznaje mu, że kocha Klarę, ale ojciec nie przyjmuje tego do wiadomości. Chce połączyć syna z Podstoliną głównie dlatego, że dowiedział się o planowanym z nią ślubie sąsiada. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że gdyby ubiegł Cześnika, to on nie przeżyłby takiego rozczarowania. Przypadkiem Papkin dowiedział się o przebiegłych planach Rejenta, gdy przybył do niego z informacją, że Cześnik wyzywa go na pojedynek. Tymczasem niczego nieświadomy Raptusiewicz czyni wraz ze swoją służbą przygotowania do mającego się odbyć wesela. W końcu Papkin pełen strachu, że źle wykonał nakazaną mu wcześniej przez pana misję, donosi mu o planach Milczka. W obliczu takiego zwrotu sytuacji zdenerwowany Cześnik postanawia się zemścić na wrogu i knuje kolejną intrygę. Szybko podejmuje decyzję o ślubie Klary z Wacławem. Uważa, że w ten sposób uda mu się misternie pokrzyżować plany Rejenta. Wydaje mu się, że zmusza Wacława do tego kroku, a nie wie, że tak naprawdę młodzi tylko o tym marzą. Gdy do domu Cześnika przybywa Milczek, Dyndalski informuje go o kończącym się właśnie ślubie jego syna. Wówczas Klara prosi swego stryja o błogosławieństwo, o to samo prosi Wacław nadal zdumionego ojca. Małżeństwo syna Rejenta z Klarą ostatecznie przyczynia się do zażegnania konfliktu między rodami, a Cześnik z Rejentem podają sobie dłonie na zgodę. Ostatnie słowa należą do Wacława: "Tak jest - zgoda, a Bóg wtedy rękę poda".