Geniusz Szekspira polegał między innymi na trafnym rysowaniu charakterów. Jego postaci nie są papierowymi figurami, sprowadzanymi - co miało niejednokrotnie miejsce w dramacie - do jednej dominującej cechy. Bohaterowie dramaturga przypominają żywych ludzi, mają skomplikowane osobowości, kierują się złożonymi motywami. Szekspir okazuje się niezłym psychologiem, wnikając w tajniki ludzkiej duszy.

Jednym z bohaterów Szekspira jest Makbet, tytułowa postać jednej z tragedii. Osobowość Makbeta to świadome dążenia i podświadome pragnienia. Wydaje się, ze jest on prawym i dzielnym rycerzem, jednak w głębi duszy tkwi w nim zachłanna żądza władzy. To pragnienie okazuje się silniejsze niż jego moralność i psychika. Tragedia Makbeta bierze się stad, że jego pragnienia znacznie przerastają możliwości, jednak on zdaje się tego nie zauważać.

Nie sposób pominąć roli, jaką w całej tej historii odgrywa jego żona. Lady Makbet ma jeszcze większe ambicje niż jej mąż. Ona jeszcze bardziej pragnie władzy i jest zdeterminowana, by ją osiągnąć. Nie wiadomo, czy Makbet sam zdecydowałby się popełnić zbrodnię. Ale podburzany przez żonę, staje się narzędziem w jej ręku. Bohater okazał się zbyt słaby. Zadanie, jakiego się podjął, straszna zbrodnia, którą popełnił były zbyt ciężkie dla jego sumienia.

Makbet jest zbrodniarzem. Mordercą. A jednak budzi współczucie. Ponosi karę za swe czyny i mimo przepowiedni sam jest jej przyczyną. Od momentu popełnienia zbrodni nie zaznał spokoju, nieustannie dręczą go wyrzuty sumienia. Makbet był słabym człowiekiem, ta słabość popchnęła go do zbrodni. Uległ namowom żony, które dodawały mu odwagi. Sam być może nie zdobyłby się na taki postępek, ale mając wsparcie, czuł się pewniej. I choć dręczyło go poczucie winy, posłuchał żony po raz kolejny. Ta sama słabość nie pozwoliła mu czerpać spodziewanych korzyści z popełnienia zbrodni. Makbet żałował, wstydził się swego czynu i obawiał kary.

W "Makbecie" ukazuje Szekspir meandry ludzkiej psychiki. Niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą niezdecydowanie, uleganie niebezpiecznym namowom, okazuje się tragiczne w skutkach. Nieumiejętność powiedzenia: nie, może być początkiem zbrodni. Makbet budzi współczucie, bo jak każdy ma wielkie ambicje i pragnienia, niestety wybiera złą drogę, by je zrealizować. Na koniec pozostajemy z pytaniem o odpowiedzialność człowieka za swoje czyny. Czy Makbet jest winny na równi ze swoją żoną? Czy można usprawiedliwić zbrodnię słaba psychiką? Makbet ponosi karę, zbrodnia zostaje ukarana. I choć jego los budzi współczucie, kara wydaje się słuszna.