Warto najpierw zastanowić się nad definicją pojęcia zawartego w temacie. Konflikt pokoleń to przede wszystkim odmienne zdania i poglądy ludzi w różnym wieku. Na postawione pytanie zdecydowanie odpowiadam,,tak”. Argumentów, które są w stanie poprzeć moje twierdzenie zebrałam dużo, i postaram się je kolejno omówić.

Trudno zaprzeczyć, że opinie dorosłych i młodzieży czy dzieci często są zupełnie inne. Idealnie to obrazuje książka,,Mały Książę”. Antonie Saint- Exupery opisał jak widzą świat osoby w różnym wieku. Młodzi ludzie mają wyobraźnię, są wrażliwi, spontaniczni, nie boją się nowych wyzwań i ryzyka. Natomiast pełnoletni to materialiści, na niektóre sprawy patrzący zbyt realistycznie.

Warto również zauważyć, że rodzice, chcąc dla swoich pociech jak najlepiej, próbują wskazać im właściwą drogę życiową. Jednakże dzieci, już w najwcześniejszych latach, chcą postępować wbrew ich woli. Należy zaznaczyć, iż człowiek najwięcej wynosi ze swoich doświadczeń, ponieważ uczy się na błędach, a nie na zakazach czy nakazach. W tym przypadku,,konflikt pokoleń” jest nieunikniony, gdyż powoduje go troska rodziców o swoich podopiecznych.

Pragnę także zwrócić uwagę na fakt, że dorośli nie rozumieją problemów, potrzeb i poglądów młodych ludzi. Wynika to (przede wszystkim) z odmiennych gustów (np. muzyka, ubiór) i dystansu między osobami w różnym wieku. Niestety nie można przełamać tej bariery, ponieważ spowodowałoby to utratę szacunku i respektu do starszych ludzi.

Nie można pominąć faktu, iż dorosłych niekiedy nie interesuje zdanie młodzieży czy dzieci. Oczekują od nich, że będą postępować według ich rozkazu. Często prowadzi to do kłótni.

Uważam, że przedstawione argumenty pozwolą uwierzyć, że tzw. konflikt pokoleń istnieje i niestety nie można go uniknąć, ale złagodzić owszem.