W powieści Stefana Żeromskiego istnieje wiele przykładów przejawów patriotyzmu wśród młodzieży polskiej. Największe wrażenie zrobiła na mnie postawa Zygiera na pierwszej jego lekcji języka polskiego w Klerykowie.

Bernard Zygier został wyrzucony z Warszawskiego gimnazjum za swoją niepokorną postawę i głoszenie poglądów niewygodnych dla nauczycieli. Przydzielono go do szkoły w Klerykowie, gdzie został otoczony szczególnym nadzorem. Nie miał prawa spotykać się z kolegami. Przez pierwszy miesiąc miał również zakaz nauki języka polskiego. Gdy po tym czasie pojawił się na pierwszej lekcji wykazywał się wszechstronnymi wiadomościami z zakresu literatury i gramatyki polskiej. Swoją wiedzą zszokował nie tylko uczniów, ale także i nauczyciela, który poprosił, aby chłopak coś wydeklamował. Po chwili namysłu Zygier zaczął recytować „Redutę Ordona” Adama Mickiewicza. Zaskoczony pan Szretter, chcąc go uciszyć, zerwał się na równe nogi i zaczął machać rękami. Jednak ten nie przestawał. Ciągnął dalej podnosząc swój głos o stopień wyżej. Słowa przez niego wypowiadane bardzo przykuły uwagę uczniów. Uświadomiły im, kim są i jakie są ich obowiązki wobec ojczyzny. Najbardziej dotkliwie doświadczył tego stanu Borowicz. Targany uczuciem żalu, z trudem powstrzymuje się od krzyku. Dopiero wtedy zdał sobie sprawę jak łatwo uległ rusyfikacji.

Pod koniec recytacji wiersza na policzkach Sztettera pojawiły się łzy.

Postępowanie Zygiera było bardzo odważne i dojrzałe. Spowodowało ono wzrost świadomości patriotycznej wśród jego rówieśników i niektórych nauczycieli.