Frances Hadgson Burnett w swojej powieści, zatytułowanej "Tajemniczy ogród", przedstawia swego bohatera, dziesięcioletniego chłopca o imieniu Colin. Ten mały chłopiec jest bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Chorowity i słaby, przez cały czas musi leżeć w łóżku. Ma tylko ojca, ponieważ matka zmarła w dniu, w którym go urodziła. Chłopiec nie mógł się z tym pogodzić, podobnie jak jego ojciec, w którym niezwykłe wprost podobieństwo syna do zmarłej żony stale budziło żal i smutek. Dlatego też ograniczał jak mógł spotkania z synkiem, przychodząc do niego głównie w nocy. Sam Colin czuł, że gdyby matka nie opuściła go - bo w taki sposób interpretował jej odejście - byłby kimś innym, bardziej szczęśliwym.

Colin był bardzo skromnym chłopakiem i choć jego ojciec posiadał duży majątek, nigdy się z tym nie obnosił. Ponieważ od wielu lat chorował, odbiło się to bardzo wyraźnie na jego wyglądzie. Blady, z dużymi oczami, sprawiał wrażenie kogoś zupełnie pozbawionego siły.

Smutek, długotrwała choroba i unieruchomienie sprawiały, że Colin, mimo iż tak naprawdę miał dobre serce, był zgryźliwym, złośliwym i kapryszącym chłopcem. Dopiero zapoznanie się z Mary zaczęło wpływać na zachodzące w nim zmiany. Nagle zobaczył, ze życie może być piękne, że trzeba spotykać nowych ludzi i bawić się, póki jest na to czas. Szybko Colin zaprzyjaźnił się także z inną osobą, Dickiem, którego zaczął wprost uwielbiać. Imponował mu swoim zachowaniem i przywiązaniem do zwierząt. Okazało się nagle, że Colin nie lubi tylko swego ojca, ale i tu niedługo trzeba było czekać na zmiany.

Colin udowodnił samemu sobie, że można żyć inaczej, jeżeli tylko bardzo się tego chce. Należy jedynie uwierzyć w siebie, swe możliwości i otworzyć się na innych. Reszta przyjdzie już bez kłopotów sama...