Problemem dziury ozonowej zaczęto się interesować w latach 80 XX stulecia. Ozon w atmosferze jest specjalnym gazem, powstaje w wyniku reakcji fotochemicznych z udziałem promieniowania ultrafioletowego. Pod jego wpływem dwuatomowa cząsteczka tlenu rozpada się na pojedyncze atomy tlenu. W wyniku zderzenia cząsteczek i atomów tlenu tworzy się trójatomowy ozon O3. Jest nietrwały i szybko ulega rozpadowi pod wpływem promieniowania ultrafioletowego na wolny atom tlenu i cząsteczkę dwuatomową. W latach 70 zauważono, że działalność człowieka narusza strukturę atmosfery. Gazy emitowane do atmosfery zmniejszają ilość ozonu. Atomu chloru dostarczane są w związkach węgla, chloru i fluoru zwanych freonami oraz w halonach (zawierają brom). Halony i freony unoszone ruchami powietrza docierają w wyższych stref atmosfery, do stratosfery. Freony to gazy ciężkie, mające długi czas rozpadu pod wpływem promieniowania ultrafioletowego.

W roku 1985 zauważono, że warstwa ozonu jest niszczona nierównomiernie i sezonowo. Nad niektórymi obszarami Ziemi. Nad Antarktydą we wrześniu i w październiku od końca lat 70 obserwuje się znaczny spadek zawartości ozonu nawet o 30%. Zawartość ozonu zmniejsza się w stratosferze i powiększa się dziura ozonowa nad Antarktydą. Fakty te zaczęto kojarzyć z wysoką zachorowalnością na raka skóry w Australii, Nowej Zelandii i w Argentynie oraz z innymi dolegliwościami spowodowanymi promieniowaniem UV wśród zwierząt i roślin. Obserwacje dziury ozonowej nad Szwajcarią zapoczątkowane w roku 1926 stwierdziły jej powiększanie. Taki stan utrzymał się przez kilka lat, po czym zaczęła się zmniejszać od 1976 r.

Problem dziury ozonowej pozostaje do dziś nie wyjaśniony w pełni. Zmiana grubości warstwy ozonowej nad Antarktydą jest prawdopodobnie spowodowana okresowym wahaniom ilości ozonu, duże znaczenie ma także zmiana pór roku, napływające masy powietrza.

Do rozwoju dziury ozonowej przyczyniają się także wybuchy wulkanów. Wybuchy wulkanu na Filipinach w latach 90 spowodowały znaczne obniżenie zawartości azotu w atmosferze.

Freon jako główny prowodyr w powiększaniu dziury ozonowej był używany do produkcji kosmetyków, farb i lakierów a przede wszystkim występował w aerozolach- rozpylaczach, dezodorantach. Freon nie pali się i w warunkach naturalnych jest nieszkodliwy. W momencie wejścia w głębsze warstwy atmosfery i rozkładowi pod wpływem UV staje się niebezpieczny. Na licznych konferencjach próbowano rozwiązać problem dziury ozonowej. W 1987 roku wydano zarządzenie o obniżeniu produkcji urządzeń zawierających freon, także w aerozolach. Ozon jest szkodliwy na powierzchni Ziemi. Jego cząsteczki są aktywne pod względem chemicznym i mogą prowadzić do uszkodzenia komórek roślinnych i zwierzęcych. Największe stężenie ozonu w przypowierzchniowych warstwach atmosfery występuje w ciągu słonecznego dnia w pobliżu bardzo ruchliwych dróg.

Obecnie freon używany niegdyś w lodówkach został zastąpiony innym związkiem. Zatem emisja freonów do stratosfery maleje, ale do całkowitego odbudowania warstwy ozonowej potrzebne jest 20 lat.