Spis treści:

Wywiadówki w dobie komunikacji mobilnej – zwyczaj czy konieczność? 

Wywiadówka od zawsze była formą uzyskania przez rodzica informacji na temat postępów w nauce, jak również zachowania dziecka. Poza tym podczas zebrań rodziców ustalano razem z wychowawcą klasy lub dyrektorem szkoły niezbędne dla funkcjonowania uczniów kwestie oraz wybierano trójkę klasową, czyli radę oddziałową rady rodziców. Czy nadal w obecnym postępie cyfrowym, ale też dostępie rodziców do e-dziennika zachodzi konieczność organizowania wywiadówek? Rodzice oraz nauczyciele mają dość

Wielu rodziców, opiekunów, jak również pedagogów uważa wywiadówki za marnowanie czasu na sprawy, które można załatwić przy użyciu komunikatora lub dziennika elektronicznego. Dodatkowo argumentem wpływającym na niechęć do spotkań w szkole jest czas ich trwania, jak również mała ilość przekazywanych informacji w trakcie zebrania. Warto dodać, że rodzice nie mają obowiązku uczestnictwa w wywiadówce, a szkoły narzuconych przepisów dotyczących ich organizacji, chociaż przyjęło się, że w ciągu roku szkolnego zabrań jest około czterech. Czy to oznacza, że wywiadówka stała się tradycją, która już nie ma racji bytu? Jak na kwestie spotkań z rodzicami patrzą nauczyciele? 

Szkoła a wywiadówki - spotkania straciły sens?  

Nauczyciele mają niezwykle podobne odczucia odnośnie do wywiadówek jak rodzice oraz opiekunowie uczniów. Wielu z nich podziela argumenty straty czasu, ale także możliwości załatwienia formalności drogą elektroniczną, a poza tym dodają, że sami nie lubią zebrań, ponieważ są dla nich męczące oraz stresujące. Czy to oznacza, że wywiadówki organizowane w tradycyjnej formie powinny zniknąć? Argumentów przemawiających za likwidacją zebrań rodziców jest wiele, ale warto pamiętać, że w dyskusji nie brakuje głosów z alternatywnymi rozwiązaniami.  

Okazuje się, że pomysłów na komunikację pomiędzy rodzicami a szkołą jest wiele, a wśród propozycji pojawiają się te związane z m.in. organizacją tylko jednego spotkania w ciągu roku szkolnego lub przeprowadzania ich, kiedy w klasie pojawiają się konieczne do omówienia osobiście problemy. Wielu pedagogów proponuje nawet wprowadzenie tylko indywidualnych spotkań z rodzicami, które również mają sens w przypadku problemów konkretnego ucznia, które do tej pory były omawiane przy wszystkich rodzicach. Czy to oznacza, że szkoły, ale także rodzice muszą znaleźć złoty środek, który zastąpi dotychczasową “zebraniozę’? 

Źródło: bryk.pl, facebook.com/NIEdlachaosuwszkole, edziecko.pl.  

Magdalena Skawińska 

Przeczytaj także:

Czym jest rada rodziców i jakie ma kompetencje? Wyjaśniamy wątpliwości

Czy ubezpieczenie w szkole jest obowiązkowe? Wyjaśniamy wątpliwości

Za głośno i za gorąco? To może odbijać się na zachowaniu i nauce w szkole