Wyniki matury 2021

7,8 proc. abiturientów nie zaliczyło egzaminu z więcej niż jednego przedmiotu i będą mogli zdawać egzamin dopiero za rok. Obowiązkowy egzamin z polskiego zdało 93 proc. uczniów, z matematyki 79 proc. a z języka angielskiego 94 proc.

- Ogólna ocena jest taka, że matura wypadła bardzo dobrze. W stosunku do minionego roku nie ma większych odstępstw. – Mówił na dzisiejszej konferencji Wiceminister Edukacji i Nauki Tomasz Rzymkowski. Najlepiej z egzaminem poradzili sobie uczniowie z woj. małopolskiego, mazowieckiego i podlaskiego. W każdym z tych regionów zdawalność wyniosła około 80 proc. W technikach maturę zdało 64 proc. uczniów a prawo do poprawki ma 24,9 proc.

To już dwie matury w cieniu pandemii

Matury w poprzednim roku bardzo długo stały pod znakiem zapytania. 12 marca licealiści przestali chodzić do szkół i nikt jeszcze wtedy nie wiedział, jak długo potrwa stan zagrożenia epidemicznego. Coraz to nowe gałęzie gospodarki zamykały się z powodu koronawirusa, pojawił się stres, związany ze zdrowiem najbliższych. Maturzyści przygotowywali się do egzaminów w czasie, kiedy ich młodsi znajomi nie mogli wyjść z domu, oni sami nie mogli spotykać się z przyjaciółmi, a niedostępne dla spacerowiczów były nawet lasy i parki. W kwietniu 2020 minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek potwierdził, że matury na pewno nie zostaną odwołane, jednak o ich terminie uczniowie zostaną poinformowani nie później niż trzy tygodnie przed egzaminem dojrzałości. W końcu odbył się on 8 czerwca, kiedy zmniejszyła się liczba dziennych zakażeń. Maturzyści zasiedli do szkolnych ławek po prawie trzech miesiącach nauki zdalnej i ponad miesiąc później niż pierwotny termin egzaminów.

Sam egzamin wyglądał inaczej niż te, które wspominają poprzednie roczniki. Zrezygnowano z egzaminów ustnych z języka polskiego i angielskiego, uczniowie wchodzili do szkół w maseczkach, w odpowiednim odstęie i reżimie sanitarnym. Cały czas obowiązywał jednak pełny materiał i uczniowie musieli przystąpić tak jak w poprzednich latach do matury z polskiego, matematyki, języka obcego i przynajmniej jednego przedmiotu z pozostałych przedmiotów, na poziomie rozszerzonym.

O ile w roku 2019/2020 maturzyści mieli dużo czasu, żeby do egzaminów przygotować się z nauczycielem, korzystając z zalet lekcji, która odbywa się w szkole, o tyle w roku szkolnym 2020/2021 już w październiku uczniowie wrócili do nauki zdalnej. Należy przy tym pamiętać, że mowa rocznikach, które doznały skutków strajku nauczycieli z 2019 roku. W roku 2021 egzamin dojrzałości odbył się zgodnie z zaplanowanym wcześniej terminem, w reżimie sanitarnym. Podobnie jak w 2020, uczniowie nie byli zobowiązani do przystąpienia do egzaminów ustnych. Oprócz tego, w ministerstwie edukacji i nauki zdecydowano, że w związku z trudnościami w przygotowaniu do egzaminów, uczniowie nie będą musieli wybierać dodatkowego przedmiotu na poziomie rozszerzonym. Materiał do nauczenia został okrojony i nie obowiązywała podstawa programowa, ale specjalne wymagania egzaminacyjne. Wymagania były na tyle łatwe, że wielu absolwentów zdecydowało się w tym roku na poprawienie matury, żeby zdobyć lepsze wyniki i dostać się na wymarzone studia.