Spis treści:
- Badanie PISA 2025 – wyniki nieobecności szokują
- Frekwencja w polskiej szkole. Oto nieobecności nieusprawiedliwione
- Usprawiedliwianie nieobecności - nowy wymóg i problem dla rodziców
Badanie PISA 2025 – wyniki nieobecności szokują
Badanie PISA 2025 polskich piętnastolatków wykazało, że pod względem nieobecności w szkole, jak również spóźnień na zajęcia wyprzedzają swoich rówieśników z innych krajów Unii Europejskiej. Czy naprawdę frekwencja w naszych szkołach jest aż tak słaba? 31 proc. badanych uczniów zadeklarowało, że w ciągu dwóch tygodni poprzedzających badanie opuściło co najmniej jeden dzień nauki w szkole, natomiast pozostali, czyli 41 proc. przyznali się do opuszczenia jednej lekcji. Co ze spóźnieniami? Zgodnie z danymi jest odnotowano ich najwięcej, co potwierdza 61 proc. piętnastolatków. Warto dodać, że unijna średnia dotycząca spóźnień wynosi zaledwie 51 proc., natomiast nieobecności 22 proc.. Czy to jasny sygnał, że frekwencja w polskiej szkole wymaga poprawy? Wyniki PISA 2025 to jedno, natomiast realne działania resortu edukacji jeszcze nie zostały podjęte. Czy planowane zmiany dotyczące zaostrzenia przepisów dotyczących frekwencji w szkołach wejdą w życie?
Frekwencja w polskiej szkole. Oto nieobecności nieusprawiedliwione
Problem z obecnością uczniów w szkole polega na tym, że nie ma odgórnego i uniwersalnego progu nieobecności dla wszystkich. Natomiast w statutach szkół pojawia się próg 50 proc., który dotyczy nieobecności nieusprawiedliwionych, a jego przekroczenie rozpoczyna egzekucję obowiązku szkolnego. Czym jest? Jeśli uczeń osiągnie co najmniej 50 proc. nieusprawiedliwionej nieobecności w szkole, to zgodnie z art. 42 ust. 2 Prawa oświatowego na rodziców nakładana jest grzywna do 10 000 zł jednorazowo, a łącznie kwota ta może osiągnąć nawet 50 000 zł. Jak się okazuje to nie koniec, ponieważ uczeń, który ma aż 50 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności może być nieklasyfikowany. Co to oznacza? Opuszczenie 50 proc. zajęć lekcyjnych może spowodować brak klasyfikacji, czyli nieuzyskanie oceny śródrocznej lub rocznej z danego przedmiotu. Czy te progi procentowe są zbyt wysokie i łagodne, skoro polscy uczniowie mają najmniejszą frekwencję w Europie? MEN zapowiadało w projekcie nowelizacji obniżenie progu nieusprawiedliwionych nieobecności z 50 do 25 proc. w skali roku, co oznaczałoby szybsze rozpoczęcie egzekucji obowiązku szkolnego. Czy dane z badania PISA 2025 będą najlepszym powodem na zmianę prawa?
Usprawiedliwianie nieobecności - nowy wymóg i problem dla rodziców
Warto dodać, że przyjęta w tym roku nowelizacja dotycząca praw i obowiązków ucznia, wprowadziła konieczność uzasadnienia absencji. Zgodnie z ustawą rodzic lub opiekun szkolny podczas przygotowywania usprawiedliwienia musi wskazać ogólną przyczynę nieobecności ucznia, ale bez podawania danych wrażliwych, co stało się przyczyną sporów na linii rodzice szkoła. Czy wystarczy więc zapis “proszę usprawiedliwić z powodu choroby”? Zgodnie z prawem taka treść usprawiedliwienia spełnia wymogi i powinna być całkowicie wystarczająca dla szkoły.
Źródło: bryk.pl, ibe.edu.pl, glos.pl, przywiazanie.szkola.pl.
Przeczytaj także:
Szkoła może wymagać uzasadnienia nieobecności. Ważna zmiana dla rodziców
Badanie PISA 2025 w szkołach branżowych. Tragiczne wyniki poprawi reforma?
Czego Polacy oczekują od szkoły? Nie tylko przygotowania do egzaminów
