Dawno temu, każdej nocy, o tej samej porze pod jednym modrzewiem spotykała się para. Chłopak był strzelcem, a dziewczyna niewiadomego pochodzenia. Pomimo tego, że nic o sobie nie wiedzieli, bardzo się kochali. Nadeszła jesień. Chłopak nie chciał się rozstawać ze swoją ukochaną.  Ta jednak nie była do końca pewna, czy będzie jej wierny. Powiedziała mu, żeby złożył przysięgę. Ostrzegała go, że jeżeli nie dotrzyma słowa, będzie tego żałował. Po jej ucieczce, strzelec szukał jej po całym lesie. Gdy dotarł do jeziora zobaczył wzburzjącą się wodę i wychodzącą z niej piękność. Postać zaczeła go namawiać, aby do niej przyszedł. Strzelec zaczła powoli zbliżać się do zjawy. W jej oczach zobaczył swoją ukochaną! Nagle woda wzburzyła się i pochwyciła parę. Odtąd dusza dziewicy błakała się po jeziorze, a dusza strzelcy jęczała pod modrzewiem, pod którym się spotykali.