Z drugiej księgi epopei "Pan Tadeusz" dowiadujemy się o przeszłości Jacka Soplicy. Przedstawia ją Gerwazy, który jest Klucznikiem we dworze Horeszki. Widzimy, że Soplica, w młodości był skorym do bójek zawadiaką, przez co zyskał przydomek "Wojewoda". Faktycznie, zajmował on wysoką pozycję w województwie, mimo że nie był zbyt majętny. Gerwazy na jego temat powiedział: "Sopliców miał jakby w dowództwie i trzystu ich kreskami rządził wedle woli".

Soplica zadurzył się w córce Stolnika Horeszki - Ewie. Stolnik, mając świadomość porywczego charakteru Jacka, nie zgodził się oddać mu ręki córki i podsunął mu z tego powodu czarną polewkę, która miała to Soplicy uzmysłowić.

W utworze nie zawarł autor obiektywnych sądów o losach bohatera. Przy ocenianiu go, jesteśmy zmuszeni brać pod uwagę jedynie subiektywne sądy Klucznika albo samego Jacka Soplicy. Gerwazy czuł ogromną niechęć do Soplicy, ponieważ podczas ataku Moskali na majątek Stolnika, śmiertelnie postrzelił on jego gospodarza. Opinia Gerwazego jest z pewnością krzywdząca dla Soplicy. Określa go jako awanturnika, pijaka i zabójcę. Lecz ocena Gerwazego jest słuszna, sam Soplica się z nią zgadza przy okazji własnej spowiedzi. Wyjaśnia jednak, iż było to zabójstwo nieumyślne, sprowokowane przez ogromne emocje oraz żal do Horeszki z powodu niezgody na jego małżeństwo z Ewą. Jacek nie zgadza się z opinią okolicznych mieszkańców, którzy ogłosili go zdrajcą i sprzymierzeńcem Moskali, ponieważ jego czyn i atak wroga był zwykłym zbiegiem okoliczności.

Moim zdaniem Gerwazy miał słuszność dokonując krytycznego osądu Jacka Soplicy. Historia przez niego opowiedziana była autentyczna, ponieważ Klucznik był świadkiem całego zajścia. Uważam jednak, że jego sądy były nazbyt surowe, czego przyczyną była tęsknota za jego zmarłym dobrodziejem.

Z taką opinią zgadza się też sam Soplica, kiedy dokonuje spowiedzi. Przedstawia w niej swoją skruchę, prosi Gerwazego, aby mu wybaczył, przedstawia też swój los podczas próby odpokutowania popełnionego czynu. Pod wpływem zwierzeń Soplicy, zawzięty i pałający dotąd nienawiścią do zbrodniarza Gerwazy - opanowuje swój gniew, przestaje pragnąć pomszczenia swojego pana i nawet zaczyna współczuć Soplicy. Dociera do Klucznika to, jak bardzo Soplica zmienił się, prowadząc życie zakonnika i pomagając narodowi walczyć z wrogiem. Gerwazy zrozumiał, że był zbyt krytyczny osądzając Jacka, bo życie prowadzone w charakterze księdza Robaka, odmieniły na lepsze charakter Soplicy.