Ligia pochodziła z tajemniczego kraju Ligów i znalazła się w Rzymie jako zakładniczka. Formalnie była własnością Nerona, w praktyce wychowywała się od lat w domu Rzymian - chrześcijan: Plaucjuszów. Aulus Plaucjusz i jego żona, Pomponia Grecyna, otoczyli Ligię miłością i troską. W ich domu czuła się dobrze i bezpiecznie, dlatego tak zabolało ją rozstanie z nimi. Ligia musiała opuścić ich dom i udać się do pałacu Nerona na skutek intrygi Petroniusza, który w ten sposób chciał ułatwić Markowi Winicjuszowi kontakt z dziewczyną.

Była to śliczna młodziutka dziewczyna, o długich włosach, alabastrowej cerze, ślicznych świetlistych oczach. Miała bardzo zgrabną sylwetkę, była szczupła. Zalety wyglądu szły w parze z zaletami ducha. Ligia była mądra, inteligentna, wrażliwa, oczytana. Kiedy Petroniusz widząc ją odezwał się do niej cytatem z utworu Homera, ona odpowiedziała mu innym cytatem z tego utworu. Była bardzo delikatna, lubił ją każdy, kto ją spotkał. Dla Marka Winicjusza była uosobieniem wiosny.

Ligia Kallina była chrześcijanką i starała się zawsze postępować w zgodzie z zasadami swojej wiary. Nawet, kiedy Winicjusz ją skrzywdził, nie miała mu tego za złe. Gdy zjawił się w jej ubogim domostwie z Krotonem, któremu polecił zabić Ursusa, Ligia obroniła Marka przed straszliwą siłą swego sługi. Krzyknęła na Ursusa, by nie zabijał patrycjusza. Potem troskliwie się nim opiekowała.

Była osobą na wskroś uczciwą, nigdy nie kłamała. Dlatego tak bardzo zabolała ją reprymenda, jaką otrzymała od Kryspusa, kiedy zwierzyła mu się, że kocha poganina, Marka Winicjusza. Na szczęście apostołowie, Piotr i Paweł, obiecali, że nawrócą dumnego patrycjusza i udało im się to.

Szczerze kochała Winicjusza, robiła wszystko, by poznał i pokochał naukę chrześcijan. Postępowała zawsze w zgodzie ze swoim sumieniem. Wykazała niezwykłą odwagę w obliczu śmierci, nawet w więzieniu nie straciła wiary, pocieszała Marka, nakazywała mu wierzyć i pamiętać, że go bardzo kocha. Ufała w to, że Bóg ją ochroni, albo zabierze do siebie. Była zawsze pogodna, nawet w trudnych chwilach się nie załamywała.

Najbardziej podoba mi się w Ligii to, że wierzyła w naturalną skłonność ludzi do czynienia dobra. Do wszystkich odnosiła się z sympatią. Liczyła na to, że nawet tak zła kobieta jak Poppea pomoże jej odzyskać dom. Niestety, zawiodła się na niej. Na szczęście nie zawiodła się na Marku, który naprawdę ją pokochał, a kiedy przetrwali wszystkie przeciwności i trudne chwile, ożenił się z nią i wiedli szczęśliwe życie na Sycylii.