Rozdział dziewiąty w którym Morze Czerwone i Ocean Indyjski okazują wielką przychylność zamiarom pana Fogga

 

Na statku było wielu urzędników i wojskowych. Pasażerom nie brakowało niczego. Fogg nie przejmował się, gdy nie raz zła pogoda opóźniała rejs. Konsumował wszelkie posiłki i grał w wista ze współpasażerami. Obieżyświat cieszył się również podróżą. 10 października na pokładzie spotkał Fixa. Wiele czasu spędził na rozmowach z nim. Wierzył, że w Bombaju ich podróż się skończy. Po przepłynięciu cieśniny Bab El-Mandeb zaopatrzyli się w węgiel w Steamer-Point i wcześniej niż planowano 14 października zawinęli do Adenu, gdzie Fogg wyszedł poświadczyć paszport. Pogoda na Oceanie Indyjskim sprzyjała wędrowcom. W sumie Foggowi udało się na trasie Londyn-Bombaj zaoszczędzić dwa dni