Bóg jest Bogiem łaskawym. Chce się dzielić swoimi darami na co dzień. Pragnie On wolności bliskości i miłości od każdego kogo stworzył w swym odwiecznym zamyśle. Jednak zjednoczenie z Bogiem jest możliwe dzięki współpracy, która jest odbywa się dzięki spotkani na modlitwie. Przez swoja łaskę Bóg przemienia człowieka na obraz i podobieństwo swoje.

Siostra Faustyna Kowalska doznała wielkiej łaski od Boga dzięki swej gorliwej modlitwie. Modlitwa posiada w sobie dwa przymioty: ogromną wartość i moc. Dzienniczek s. Faustyny Kowalskiej " Miłosierdzie Boże w duszy mojej" ukazuje rolę modlitwy w kontemplacji Boga.

Droga s. Faustyna do zjednoczenia z Bogiem była nacechowana cierpieniem. Modlitwa była dla niej postawą w dotarciu do Bogu. Siostra Faustyna doskonale zdawała sobie sprawę z jej mocy i roli. W wieku 20 została przyjęta do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia w Warszawie. Po niedługim czasie chciała wystąpić z tego zgromadzenia, ponieważ odczuwała potrzebę większej ilości czasu na modlitwę. Jednak nie wystąpiła z niego, gdyż usłyszała głos Jezusa, który nakazywał jej zostać właśnie w tym zgromadzeniu.Za wielkie zaufanie w Jego wolę obiecał s. Faustynie dużo łask.

Modlitwa jest swojego rodzaju zaproszeniem do spotkania z Bogiem. Bóg sam zapala w nas pragnienie do coraz głębszego poznania Go okazując się jako nieskończona Świętość, Miłość, Wszechmoc. To zaproszenia rozpala w nas coraz głębsze pokłady miłości i chęci zjednoczenia się z Nim. Bóg w modlitwie pokazuje duszy człowieka jej małość i nędzę. Człowiek o pokornym sercu jest w stanie przyjąć to, że jest stworzeniem grzesznym, a to pomaga wejść w osobistą relację z Bogiem. Intymność tej więzi polega na jej głębokim zjednoczeniu się duszy z Bogiem, które odbywa się stopniowo.

Życie modlitewne oczyszczane dzięki światłu i miłości Boga dotyka również woli, rozumu i uczuć. Modlitwa napełnia człowieka wchodząc w jego tajemnicę, światło Boże towarzyszące jej rozjaśnia ciemne zakamarki naszej duszy. Przez to pozwala ujrzeć jej grzech i słabość.

Modlitwa jest podstawą do poznania Boga i jego planu wobec naszego życia. Nie zawsze jest ona czymś łatwym i przyjemnym. Często towarzyszy jej znudzenie, rozproszenie, opieszałość, to nie powoduje, że modlitwa jest nieważna czy zła. Ma ona również wartość, która może prowadzić modlącego się do zbawienia i wykonania planów Boczy wobec naszego życia. Tutaj tarczą obronną jest cierpliwość i milczenie. Wartość takiej modlitwy jest duża, ponieważ ona utwierdza naszą duszę, by trwać przy Bogu we wszelkich przeciwnościach oraz uświęca ją. Trudności zewnętrzne jak i wewnętrzne towarzyszące modlitwie są pokonywane przez: gorliwość, pilność, pracowitość, wytrwałość a przede wszystkim poprzez wierność, która zawsze zostaje wynagrodzona przez Boga. Modlitwa Faustyny nie była tylko prosta i przyjemna. Często przy modlitwie doznawała różnego rodzaju trudności, które przezwyciężała poprzez swoją wielką ufność. Bóg jej tego nie zapomniał wynagrodzić.

Przekonanie siostry Faustyny o tym, że modlitwa jest podstawą w życiu każdego wierzącego człowieka towarzyszyło jej do końca życia. Poprzez modlitwy otrzymujemy od Boga potrzebne nam łaski. To ona sprawia, że dusza otwiera się na to co Bóg ma dla nas. Siostra Faustyna uważała, że modlitwa jest tarczą obronną dla duszy człowieka, która jest nieustannie atakowana przez moce zła. Walki duchowe towarzyszące nam przyczyniają się do umocnienia ducha. Wszelkie cierpienia z nimi związane pomagają zwyciężyć podstępy szatana. W ten sposób zostaje uratowanych wiele dusz, które poprzez zwodnicze działanie demona mogą wstąpić na ścieżkę prowadzącą wprost do piekła.

Wierzący człowiek jest zobowiązany w swoich modlitwach do ofiarowania ich szczególnie za dusze narażone na ataki szatana. Siostra Faustyna mawiała, że ratować duszę można prze głęboką modlitwę i uświęcającą ofiarę. To może czynić człowiek głęboko zjednoczony w miłości z Bogiem, któremu zbawienie innych ludzi nie jest obojętne.

Siostra Faustyna była profesjonalistką w kwestiach modlitwy. Zawsze modliła się w określonych intencjach. W swoim dzienniczku wspomina o przeciwnościach i o cierpieniach, które przerastały ją niejednokrotnie. Modlitwa dawała jej siłę do podjęcia z nimi walki. Nieustannie modliła się do Jezusa, aby dał jej siłę Ducha Świętego, która pozwoliła by jej na wypełnieniu woli Boga. Umacniania poprzez wszelkie łaski potrzebne jej do przezwyciężenia trudności trwała niestrudzenie na modlitwie, nie zapominając również o innych. W swojej pamięci modlitewnej powierzała Miłosierdziu Bożemu cały świat oraz swoją ojczyznę. Łaski otrzymywane od Boga pozwalały jej na wyzbycie się własnej woli i na bezgraniczne oddanie się woli Boga w każdej sferze życia.

Siostra Faustyna uratowała wiele dusz poprzez swoją modlitwę. W swoim dzienniczku pisze o osobie, która umierała pewnej nocy. Przynaglona odczytała w duszy głos, aby modlić się za konającą na łożu śmierci osobę. Siostra Faustyna z wielkim zapałem serca zaczęła odmawiać koronkę. Pod koniec odmawiania koronki zobaczyła tylko wdzięczność i w spojrzeniu umierającej. Konająca osoba odeszła w wielkim spokojem, niezrozumiały dla nikogo.

Modlitwa była nieustanną towarzyszką życia siostry Faustyny. Nie zapominała ona w modlitwie o nikim, kto ją o nią prosił. Widziała, że całe stworzenie potrzebuje wstawiennictwa modlitewnego, że światu jest ona niezmiernie potrzebna. Pewnego dnia obudziła ją burza, która szalała za oknem. Strzelające pioruny, rozszalały wicher stał się inspiracją dla siostry Faustyny aby zacząć modlitwę na koronce. Po jej ukończeniu burza uciszyła się.

Siostra Faustyna była wdzięczna Bogu za tyle łask, które wyświadczyła od Niego. Nie zapominała Mu w swoich modlitwach również dziękować i uwielbiać hojne Imię Boga. Odczuwała wielką radość, gdy się spełniała wola jej największego mistrza. Szczęście jakie odczuwała z tego powodu wystarczało jej w zupełności.

Siostra Faustyna odznaczała się od innych sióstr. Była promienna a zarówno zasadnicza. Środowisko zdumiewała swoją wielką wesołością i pracowitością.

Wielka misja s. Faustyny polegała na przywołaniu prawd o miłości Boga do każdego człowieka, na przekazaniu nowych form kultu Miłosierdzia Bożego. Stąd wszystkie dni jej życia były wypełnione żarliwą modlitwą. Moc modlitwy i światło dawało jej nadzieję i niosło pomoc ludzkości.