Zamek w Dębnie to jeden z nielicznych przykładów średniowiecznej architektury rezydencjonalnej o charakterze obronnym. W obecnej postaci ma on formę wzniesioną w XV wieku. Jest to, więc budynek na rzucie czworobocznym, ze znajdującym się w środku dziedzińcem. Charakterystyczne gotyckie oraz renesansowe elementy, tworzą niepowtarzalny klimat tego budynku. Są to między innymi: świetnie zachowana kamieniarka szczególnie baszt oraz niewielkich wykuszy. Budynek, w kształcie, który istnieje do dziś został wzniecony w latach 1470/80. Na zlecenie Jakuba Odowa, Marcin Proszko razem z uczniem Jakubem z Krakowa zaczęli budowę. Murarze przyłożyli się do swego dzieła. Jak wiadomo z badań archeologicznych, budowla została postawiona na miejscu istniejącego drewniano- ziemnego grodu. Badania archeologiczne dowiodły, iż obecna budowla powstała w miejscu wcześniejszej, warownej siedziby. Drewniany gród znajdował się tu od XIII wieku. Miała ona rzut owalu ( prawdopodobnie 30x60 m), otoczono ją murami obronnymi (właściwie rolę muru pełniły wały ziemne) oraz fosą. Pierwszą twierdzę wybudowali Gryfici, prawdopodobnie kasztelan Wiślicy, Świętosław. Miało to miejsce około roku 1285. To właśnie kasztelanowi w 1274 roku Bolesław Wstydliwy podarował Dębno. Kolejnymi właścicielami zamku stali się Pobogowie. W XIV wieku rezydencja dostała się w posiadanie Odrowążów, a następnie znanej węgierskiej rodziny Wesselinich. Po nich zamkiem zarządzali Tarłowie, Rogawscy, Lanckorońscy oraz Jarzębscy. Odrowążowie przyczynili się najbardziej do odnowy zamku. Fundatorem nowego, murowanego grodu był przecież Jakub Dębiński z ich rodu.

Nowy zamek miał mieć fundament z tak zwanych głazów narzutowych, ściany zaś z gotyckiej cegły ułożonej w wątku polskim. W skład całego założenia wchodziły cztery budynki o jednym trakcie, które zostały połączone tak zwanymi narożami. Budowla, której fundament położono z głazów narzutowych a ściany wzniesiono z cegły w wątku polskim, składała się z czterech dwukondygnacyjnych budynków jednotraktowych połączonych narożami. Były one podpiwniczone i usytuowano je naokoło dziedzińca (trapezowatego). Na skrzydle zachodnim przewidziano istnienie dwóch baszt, mających okrągły rzut, który w górnej partii przechodziły w ośmiobok. Wschodnie skrzydło zaopatrzono w wykusze. Usytuowano je po północnej i południowej stronie, a nadwieszone zostały one na kroksztynach z kamienia. Naokoło dziedzińca znajdował się ganek z drewna, z którego można było się dostać do pomieszczeń na drugiej kondygnacji. Tak, więc tworzyło się coś w rodzaju dzisiejszego nadwieszenia. Na uwagę zasługują wnętrza skrzydła wschodniego. Niebanalnym ich elementem jest kamieniarka późnogotyckich portali i arkad, którymi możemy dostać się do wykuszy. Dobudówka na rzucie wieloboku była usytuowana we wschodniej części zamku. Pełniła ona funkcję kaplicy. Została ona rozebrana w roku 1777.

Największym atutem budowli jest niezwykle kunsztowna dekoracja, płaskorzeźby wykute w kamieniu. Zachwyca kamieniarka późnogotycka oraz wczesnorenesansowa. Ściany zdobią romby, zygzaki, które zostały wykonane z zendrówki. Najbardziej ozdobny ryzalit usytuowany na północy ma widoczne ornamenty oraz maswerkowe. Możemy doszukać się tutaj także pewnych elementów heraldycznych. Widoczny jest Orzeł, Odrową, Pogoń.

Najbardziej do dekoracji oraz renowacji wnętrza przyczynił się Franciszek Wesselini, który pełnił rolę nadwornego sekretarza Stefana Batorego. To dzięki Wesseliniemu komnaty zamkowe zyskały renesansowy charakter. Należąca do Wesseliniego siedziba, która znalazła się w rękach sekretarza w roku 1583 została adoptowana na piękną i na owe czasy nowoczesną rezydencję. Pracami zajął się Jan de Simon. Był on doświadczonym architektem włoskim, który miał już spore doświadczenie z renowacji i adaptacji przeprowadzonych w Krakowie oraz Nowym Sączu. Świadectwem tego wydarzenia jest znajdująca się w ścianie sygnatura. Renowacja zakończyła się w 1586 roku. To właśnie ona najbardziej przyczyniła się do dzisiejszego wyglądu zamku. Późniejsze przebudowy nie wpłynęły już na charakter zamku. Poważniejszych, późniejszych modernizacji podjęła się rodzina Tarłów. Miało to miejsce w 1722 roku. Jednak nie miała ona znaczącego wpływu na charakter zamku. Jednak Tarłowie zasłynęli z legendy o urodziwej Tarłównie, która będąc córką wojewody pokochała jednego z dworzan. Nie mogący poradzić sobie z hańbą, jaką przyniosła mu córka, wojewoda kazał zamordowanie dworzanina i zamurowanie żywcem swej córki. Niektórzy twierdzą, że w długie, ciemne nocy duch Tarłówki może ukazywać się w pałacu. Istnieją świadectwa osób, które widziały go jeszcze w połowie XX wieku.

Niesamowitość zamku wynika z jego misternego detalu budowlanego oraz architektonicznego. Kamienne zdobienia zachwycają nas dziś, tak jak w XIX wieku pociągały Matejkę. Nietypowa, późnogotycka forma została odrestaurowana w drugiej połowie XX wieku (lata 70). Obecnie w zamku znajduje się muzeum, które może się poszczycić interesującymi zbiorami, w skład których wchodzą między innymi: biżuteria z XVII wieku, atrybuty rycerskie i szlacheckie, broń (często misternie zdobiona),szaty szlacheckie z różnych epok, portrety, rzemiosło artystyczne. Tutaj znajduje się także min. miśnieńska porcelana.