Reklama w pierwszym rzędzie ma służyć rozpowszechnianiu informacji o sprzedawanym towarze. Chodzi przy tym jednak także o zwrócenia uwagi klienta i zachęcenie go do dokonania zakupu. Posługuje się zarówno plakatami, ulotkami, billboardami, ale także ogłoszeniami emitowanymi w środkach masowego przekazu. Przy czym najskuteczniejsza jest reklama telewizyjna, ponieważ bardzo dużo osób codziennie zasiada przed szklanym ekranem.

Można bardzo różnie podchodzić do reklam. Jednak to najmłodsi nie mają rozeznania na czym polega istota reklamy i często bezkrytycznie do niej podchodzą. Dzieci z prawdziwym zachwytem patrzą na ekran i śledzą reklamy. Później potrafią wręcz zamęczać rodziców prośbami o zakup żądanego towaru. Uważają, że powinny mieć to wszystko, co inne dzieci. Nie przejmują się zawartością portfeli swoich rodziców. Co gorsze przyjmują także sposób mówienia bohaterów reklam. Jednak tam daleko jest od wzorowej polszczyzny. Przeważa potoczny styl mówienia i pewne slogany. W ten sposób nie można nauczyć się prawidłowo posługiwać językiem. Lepiej sięgnąć do książek, bo wydawcy starają się pokazywać właściwe wzorce wypowiadania się.

Kiedyś reklamy były na marginesie życia, a dzisiaj to nimi wiele osób kieruje się przy wyborze masła, czy proszku do prania. Ludzie wolą zdać się na słowa płynące z reklamy niż sami podejmować decyzję. Jednak szybko się okazuje, że zalety reklamowanego produktu były przesadzone i kiedy my z niego korzystamy to traci on cały swój blask. Jednak właśnie na tym polega siła reklamy -skierowana do wszystkich ma wymusić kupno tego, a nie innego produktu.

Wyrazy występujące w blokach reklamowych są proste, komunikatywne, małe wyszukane. Muszą takie być, bo inaczej niewiele osób by zrozumiało taki przekaz. Chodzi przecież o przyciągniecie jak największej grupy osób. Przeciętny Polak nie posługuje się bogatym słownictwem i dlatego takie proste i zwyczajne muszą być hasła reklamowe. Muszą być bardzo krótkie i zapadać w naszą pamięć. Zawsze też z nimi wiąże się jakieś pozytywne skojarzenie. Pokazuje się więc młodych uśmiechniętych ludzi zadowolonych z siebie. W ten sposób rodzi się sugestia, że wystarczy tylko nabyć dany produkt, by wyglądać tak samo i czuć się szczęśliwym. To oczywiście jest nieprawda.

Twórcy reklam bardzo często posługują się przymiotnikami, które opisują specyfikę danego towaru. W nich zawiera się wszystko. A każdym razem okazuje się, ze właśnie ta rzecz jest przedmiotem marzeń i wręcz zrewolucjonizuje nasze życie. "Najlepszy" szampon, dezodorant, samochód, czy telewizor za jakiś czas jednak okazuje się niemodny, przestarzały i poszukać nowszy produkt, czy model. W ten sposób cały czas nakręca się sprzedaż.

Dzięki reklamie nasz język jest wzbogacany przez wyrazy zapożyczone. Jednak to przejmowanie nie zawsze jest uzasadnione. Dzieje się tak w sytuacji, gdy występują polskie odpowiedniki pewnych określeń. Wtedy nie ma powodu, by używać na przykład angielskich zwrotów. Powinniśmy szanować nasz język i nie zaśmiecać go naleciałościami z innych kręgów.

Agencje reklamowe jednak wypracowały własny kanon języka reklam. Chodzi w nim o to, by w jak najkrótszym czasie przekazać jak największą dawkę informacji. Wobec tego wszystko się możliwie kondensuje i skraca. Wiąże to się z wysokimi stawkami za minutę reklamy. Jednak nie powinno się tych tendencji wprowadzać do naszego języka używanego na co dzień. Tym samym bowiem zubożamy nasz sposób mówienia. Trzeba też pamiętać, że chociaż w reklamach występują znane osobistości ze świata kultury, to niekoniecznie mówią oni piękną, czy nienaganną polszczyzną. Niektóre reklamy wręcz bazują na pewnych błędach językowych. Czasami robione jest to z pewną dawką humoru. Jednak nie wszyscy są w stanie uchwycić tej ironii i traktują pewne sformułowania całkiem poważnie. Język reklam nie powinien być naśladowany.