Język to najistotniejszy środek komunikacji międzyludzkiej, który istnieje od początków historii człowieka. Najdawniejsze informacje historyczne, posiadają formę przekazów tzw. ustnych. Język przy muzyce oraz malarstwie, podlega procesowi rozwoju, jako oddzielne narzędzie artystyczne. Ewoluuje on razem z rozwojem społeczeństwa.

Każda z osobna nacja, ma swoją specyficzną mowę, swoje normy w sferze gramatyki oraz literaturę. Niezależnie od faktu istnienia granic pomiędzy krajami, od wieków powszechne jest zjawisko przeplatania się słownictwa rodzimego jakiejś nacji z jakimś obcym językiem. W XVI stuleciu bardzo dużą rolę odgrywała łacina, powszechnie używana nie jedynie w kręgach ludzi posiadających rozległe wykształcenie, lecz również przez pospólstwo, co wyśmiewał Mikołaj Rej, twierdząc:

"Niechaj narodowie wżdy postronni znają,

Iż Polacy nie gęsi i swój język mają".

Obecnie, szczególnie w przeciągu ostatnich lat, nasz język został niejako opanowany przez słownictwo angielskie, które zostało bezmyślnie i entuzjastycznie zaaprobowane przez naszych rodaków. Poszczególne wyrazy zostały nawet spolszczone i zapisywane po polsku, a nawet odmieniane zgodnie z naszymi normami gramatycznymi. Doskonałym przykładem może być "konsulting", które to słowo jest już tak często stosowane, że za jakiś czas w ogóle nie będziemy pamiętać o naszym polskim "doradztwie". Obecnie już nie piszemy swoich życiorysów czy podań o przyjęcie do pracy, lecz piszemy CV oraz listy intencyjne. Dzisiejsza "modna" młodzież, studiuje 'marketing'. Od jakiegoś czasu powstają również nowe nazwy zawodów, np. 'menadżer', 'biznesmen', w "zastępstwie" rodzimego przedsiębiorcy, z kolei w przychodniach medycznych nie spotkamy już rejestratorek, lecz 'recepcjonistki'. Na podobnej zasadzie sekretarkę wyparła asystentka. Mieszkania i domy są budowane przez 'developerów'. Po zakończeniu pracy, nie spędza się już wolnych chwil w piwiarni, lecz w 'pubie'. Sprawność fizyczną doskonalimy w rozmaitych 'fitness clubach'. Lepiej smakują wszystkim 'hot-dogi' albo 'hamburgery', a nie zwyczajne kanapki. Wakacyjne wieczory spędzamy 'grillując', w 'dżinsach' oraz 'tiszertach'.

Młodzi ludzie chcąc wyrazić, iż zgadzają się z czyjąś opinią, mówią 'exactly', zamiast polskiego słowa "dokładnie", jakby nasz język zawierał zbyt mało odpowiedniego słownictwa.

Przykłady zapożyczeń można by mnożyć bez końca, gdyż staje się to procesem coraz bardziej powszechnym. Oby tylko za jakiś czas Polacy potrafili bezbłędnie odpowiedzieć na pytanie o ich rodzimy język….