W utworze Elizy Orzeszkowej pod tytułem „Nad Niemnem” Witold stara się odpowiedzieć na dręczące go pytania, dlaczego ludzie są chciwi i nieprzyjaźni. Swoje zapytania kieruje do ojca. Podobnie jest w utworze „Tango” Sławomira Mrożka. Tam także widzimy obraz rozmowy syna, z ojcem, widać zderzenie dwóch światów, różnych pokoleń.

  Ojciec Twierdzi, że odpowiedzi na dręczące pytania nie są do końca możliwe, jednak syn stara się na nie odpowiedzieć. Witold wykorzystując swą zdobytą wiedzę usiłuje znaleźć odpowiedź. Artur podobnie, jak Witold jest młodym, wykształconym i żądnym wiedzy człowiekiem. Inaczej spoglądają na świat niż ich ojcowie, starają się wyjaśnić zagadki tego świata. Witold kreuje obraz świata, jako dorobek ludzkości na drodze okrucieństw, walk i podbojów. Kreślił przed ojcem własną ideę, od której urzeczywistnienia zależeć miała przyszłość jego narodu. Ta abstrakcja była dla niego urokiem, był niezwykle zapatrzony w swoje wizje, o których sądził, że są ratunkiem dla krwawych cierpień. Jego ojciec, Benedykt milczał i nie przerywał  mu. Jednak przez słowa syna jego dusza przedwcześnie uwięzła. Benedykt słysząc to, co Witold mówi cierpiał, pamięta jak sam kiedyś był tym ideom bliski. Jednak życie zweryfikowało brutalnie jego plany. Zdawało mu się, że powróciła do niego „błękitna flaga”. Benedykt w końcu przerwał synowi. Uświadomił mu donośnie, że owe plany i idee, które przestawił mu syn, nie są dla niego nowością. Powiedział mu, że pokolenie Witolda wcale ich nie stworzyło, lecz zrobiło to jego pokolenie. Zganił syna za jego postawę w której za cel obrał sobie grzech przeciw sprawiedliwości. Benedykt wiedział, że ta walka nie ma sensu i jest niegodnym zachowaniem. Witold po słowach swego ojca zrozumiał, że źle chciał postąpić. Jest wdzięczny ojcu za ocalenie go od tych myśli. Kocha swojego tatę całym sercem. Inne relacje zachodzą pomiędzy Arturem a Stomilem. Artur twierdzi, że jego ojciec pozbawił go prawa do buntu, ponieważ stworzył świat, w którym nie ma żadnych zasad. Jedyne, co pozostało Arturowi to walka z brakiem zasad moralnych, które poprzez pokolenie jego ojca i rodziny Artura zostały ostatecznie utracone.

  Witold w pierwszym momencie sprzeciwiał się ojcu, jednak to on przekonał go, że kieruje się złą drogą. Natomiast Artur ze Stomilem byli skłóceni do końca. Mieli do siebie wiele pretensji, których nie potrafili porzucić.