Rozdział dziewiętnasty w którym Obieżyświat bierze nazbyt do serca sprawy swego pana i co z tego wynika

 

Obieżyświat udał do portu Wiktoria, by zarezerwować miejsca na „Carnaticu”. Spotkał tam Fixa, który także udawał się w podróż. Statek miał wypłynąć jeszcze tego dnia o ósmej. Fix zaprosił Obieżyświata do szynku. Okazało się, że zaszli do jednej z wielu palarni opium. Detektyw zdecydował się wyjawić, dlaczego śledzi Fogga. Obieżyświat przekonał, że niesłusznie uważał go za szpicla panów z klubu „Reforma”, gdy był w rzeczywistości inspektorem policji. Nie mógł jednak uwierzyć w winę swego pana. Fixowi udało się spić go wódką i poczęstować opium – wierzył, że udało mu się rozłączyć Fogga i Francuza