Jeszcze kilka wieków temu, ba, kilka dziesiątków lat temu zakładano, że w bliskiej przyszłości na świecie będzie wreszcie panował pokój, a ludzie będą tolerancyjni wobec siebie. A tu mijają kolejne lata, dekady, weszliśmy nawet w trzecie tysiąclecie i… nic się nie zmieniło. Jest tak, jak było. Tolerancja… Jak to słowo ładnie brzmi w teorii. Zdecydowaniem gorzej rzecz się przedstawia w praktyce. My, ludzie żyjący w XXI wieku, rozejrzyjmy się dokoła i powiedzmy, czy naprawdę jesteśmy tak tolerancyjni, jak to szumnie podkreślamy na każdym kroku? Czy nasze deklaracje mają jakieś pokrycie w praktyce?

XX wiek był okresem wielkiego postępu technicznego i naukowego. Człowiek odkrył i wynalazł wiele rzeczy, które miały mu ułatwić życie. Niestety ogromna zawiść czy też chęć rządzenia spowodowały, że niektóre z tych wynalazków zostały wykorzystane przeciwko innym ludziom. A nie tak przecież miało być. Przykro to przyznawać, ale w gruncie rzeczy nie jesteśmy tolerancyjni. Gdyby tak było, to na świecie nie byłoby wojen. Ale były i, co gorsze, nadal są (patrz: wojna w Iraku).

Często na pytanie, czy jesteśmy tolerancyjni, odpowiadamy: tak. Ale czy my w ogóle wiemy, co to jest tolerancja i co taka deklaracja za sobą pociąga? Chyba nie wszyscy. Tolerancja w istocie nie jest rzeczą prostą, ponieważ wymaga ona od nas akceptacji innych poglądów, przekonać, wierzeń itp., czasem nawet zdecydowanie różniących się od naszych. Jak pokazała historia ludzkości, człowiekowi z reguły bardzo trudno jest pojąć, a co dopiero zaakceptować fakt, że ktoś może mieć inne zdanie na dany temat lub wyznawać inną religię (stąd chociażby licznie w przeszłości prowadzone wojny na tle religijnym). Przede wszystkim musimy nauczyć się szacunku dla innych i ich poglądów, a dopiero wtedy możemy deklarować, że jesteśmy tolerancyjni. Ważna jest świadomość, że każdy z nas ma różnego rodzaju prawa, w tym także prawo do wolności przekonań, co gwarantuje mu konstytucja państwowa. Nie musimy się zgadzać ze wszystkim, w co inni wierzą, ale nie wolno nam złością czy też siłą udowadniać naszych racji. Takie działania prowadzą jedynie do licznych konfliktów, które mogą stać się zarzewiem czegoś znacznie poważniejszego.

Świat cały czas postępuje naprzód. Cywilizacja się rozwija, a ludzie nadal nie potrafią poradzić sobie z wojnami. A wszystko to z powodu braku tolerancji. Często domagamy się, by ktoś szanował nas, ale nie zdajemy sobie sprawy z tego, że najpierw sami musimy być tolerancyjni, jeśli chcemy tego wymagać od innych. Tak to już jest urządzone na tym świecie i my tego nie zmienimy. Dlatego też zastanówmy się jeszcze raz, zanim odpowiemy na pytanie, czy jesteśmy tolerancyjni.