Każdy z nas dokonuje w swoim życiu licznych ocen. Osądzanie innych jest znaczniej prostsze niż, osądzanie siebie. Z natury lubimy być chwaleni, doceniani, natomiast ciężko nam przychodzi przyjąć krytykę.

Człowiekowi trudno być obiektywnym w ocenie siebie. Zdecydowanie łatwiej zrzucić winę na innych.

Chciałbym na początku przedstawić prostą sytuacje. W momencie, kiedy w domu jesteśmy zajęci jakąś pracą lub korzystamy rozrywki, naukę odkładamy na później. Najczęściej w ogóle nie otwieramy książek. W szkole, po otrzymaniu jednej lub serii niezadawalających ocen, uczeń zrzuca winę na innych np.: na niesprawiedliwe traktowanie nauczycieli, a nie na swoją niesystematyczną pracę. W ten sposób usprawiedliwiając swoje niedociągnięcia.

Kolejnym argumentem potwierdzającym moją tezę jest postawa Próżnego w baśni Antoine de Saint-Exupéry pt.: „Mały Książę.” Główny bohater - Mały Książę spotkał Próżnego na drugiej, ze zwiedzanych przez siebie planet. Aby poprzeć moje słowa przytoczę fragment:

„… I znów zaczął klaskać. Próżny znów kłaniał się uchylając kapelusza. Po pięciu minutach zabawy Mały Książę zmęczył się jednostajnością gry.

- A co trzeba zrobić - spytał - aby kapelusz spadł?

Lecz Próżny nie usłyszał. Próżni słyszą tylko pochwały…”

Exupéry tymi słowami chciał pokazać nam naszą codzienność gdzie w wirze zajęć i problemów zachowujemy się jak Próżni. Zapatrzeni w swoje idealne Ja przyjmujemy do wiadomości jedynie pochwały i pochlebstwa, niejednokrotnie ignorując kolejne osoby ukazujące nasze słabości.

Biorąc pod uwagę podane przeze mnie argumenty można bez wahania potwierdzić moją tezę, że znacznie trudniej jest sądzić siebie niż bliźniego. Uważam, że ta myśl jest dla mnie ważna i godna zwrócenia uwagi.