Cześć Oskar !Ostatnio opuściłem szpital, ale nie zdążyłem powiedzieć Ci kilku rzeczy.Pani Róża to wspaniała kobieta, która troszczy się o najbardziej potrzebujących. Kiedy przychodziła do mnie do sali, zawsze opowiadała, co dziś będzie robić i mówiła, jak bardzo się cieszy, że ma takiego przyjaciela jak Ty. Słyszałem od niej,że jesteś na prawdę mądry i wrażliwy, prawie tak samo jak ona. To bardzo dojrzała kobieta,która widzi wartości tego świata, które czasem są ciężko dostrzegalne dla ludzi. Pani Róża potrafi poznać dobrego człowieka, a tak mówiła o nas. Jest bardzo kochającą i wrażliwą na krzywdę ludzką kobietą. To taki nasz szpitalny anioł, więc nie zmarnuj ani chwili przy boku tej wspaniałej nauczycielki i mentorki.Trzymaj sięKacper