Autorem "Szatana z siódmej klasy" jest Kornel Makuszyński. Makuszyński przyszedł na świat 8 stycznia 1884 r. Urodził się w Stryjnie koło Lwowa. Skończył filologię polską na Uniwersytecie Lwowskim. Studiował także na Sorbonie we Francji. Makuszyński wiele razy zmieniał miejsce pobytu. Ulubionym jego miastem było Zakopane. Przygodę z pisarstwem Makuszyński zaczynał od utworów wierszowanych. Potem pisał powieści popularne przeznaczone dla dzieci i młodzieży. Są to: "Bardzo dziwne bajki", "Szaleństwa panny Ewy", "Przygody Koziołka Matołka", "Złamany miecz", "Panna z mokrą głową", "O dwóch takich co ukradli księżyc", "Wyprawa pod psem", "Przyjaciel wesołego diabła", "Stworzenie Świata" i "Szatan z siódmej klasy". Kornel Makuszyński umarł 31 lipca 1957 roku.

"Szatan z siódmej klasy" należy do powieści przygodowych, jednak posiada również wątki detektywistyczne. Bohaterowie powieści przeżywają wiele niebezpiecznych przygód, jak np. przygoda z "drzwiami Francuza".

Głównym, a zarazem tytułowym bohaterem, jest Adam Cisowski, którego nazywano też imieniem Piotr. Adam miał siedemnaście lat. Miał bardzo duże poczucie humoru. Chłopak odznaczał się wysoką inteligencją, był bardzo bystry. O jego niezwykłej inteligencji i zdolności logicznego myślenia przypadkowo dowiedział się profesor Paweł Gąsowski, namiętny i roztrzepany historyk. Adam odkrył tajemnicę profesora, wiedział, w jaki sposób wybiera on uczniów do odpowiedzi. Uczniowie wykorzystali tę wiedzę i uczyli się tylko wtedy, gdy wypadała ich kolej na odpowiedź. Pewnego razu Adam się pomylił, przyznał się wówczas do winy. Profesor Gąsowski zaproponował wtedy pojedynek. Chłopak miał odgadnąć, kto zostanie zapytany w sobotę. Historyk nie kombinował, tylko rzeczywiście wybrał w myślach uczniów do odpowiedzi, gdyż uważał, że chłopak nie wpadnie na to, że profesor wybrał najprostszą odpowiedź. Adaś przewidział to i dobrze wytypował uczniów. Szatan wygrał ten pojedynek. Rozwiązał również inne zagadki. Odkrył tajemnicę znikającego pióra, a także historię brakujących stu złotych. Widząc zdolności ucznia profesor Gąsowski poprosił Adama, żeby pomógł rozwiązać zagadkę, która męczy jego brata, Iwana, starego matematyka. Do posiadłości Iwana Gąsowskiego przyszedł Francuz, chcący ją kupić. Wszystkie drzwi dokładnie oglądał, nawet z niektórych zaczął zdrapywać farby, przez co wyrzucono go z domu. Na sprzedaż posiadłości matematyk nie zgodził się. Od tego czasu rodzina Gąsowskich została okradziona dwukrotnie. Najdziwniejsze było to, że ginęły tylko drzwi. Jedne nawet odnaleziono, właśnie ze zdrapana farbą. Adam zgodził się jechać do domu Iwana, by rozwiązać tajemnicę. Zrezygnował z wyjazdu nad morze i pojechał do wsi Bejgoły koło Wilna. Wątpliwości chłopca co do słuszności decyzji rozwiały się gdy ujrzał fiołkowooką Wandę, bratanicę profesora. Rozwiązanie zagadki drzwi zajęło Adasiowi całe wakacje, jednak udało mu się! Okazało się, że na drzwiach znajdowała się informacja o skarbie, który umieszczony był w dziupli drzewa rosnącego nieopodal domu. Dziupla była jednak już dawno zamurowana.