Wydarzenia z 22 stycznia 1905 roku, które miały miejsce w stolicy Rosji mieście Petersburg przeszły do historii jako krwawa niedziela. Był to słoneczny, lecz mroźny dzień wody przepływającej przez miasto Newy pokryte były cienka warstwa lodu. Na obrzeżach stolicy rozpoczynały się pierwsze manifestacje, ruszyły one w stronę centrum z upływającym czasem by spotkać się pod Pałacem Zimowym, gdzie zamieszkiwał car. Liczba protestantów sięgała około 200 tysięcy szli skupieni, śpiewając pieśni religijne trzymając w rękach ikony, chorągwie cerkwi, ale także portrety z wizerunkiem cara Mikołaja. Głównym postulatem protestantów były prośby do cara o pomoc w ich niedoli. Bowiem ostanie 25 lat w Rosji dokonywano reform postępowała industrializacja kraju, wraz z powstaniem przemysłu narodziła się nowa klasa robotnicza, choć nie tak liczna jak w krajach zachodnich. Wzrost ludności w miastach doprowadził do zubożenia, żyli oni w coraz to gorszych warunkach. Dodatkowo życie utrudniała wszechobecna tajna policja carska, lecz pomimo takich nastrojów, uczestniczy manifestacji nadal wierzyli w swojego cara, ze im pomoże, nie byli do osoby cara wrogo nastawieni. Było to dziwne zauroczenie osoba cara, który panował od 1894 roku izolował się zupełnie od otaczającego go ludu. Większość czasu spędzał w swych rezydencjach w carskim siole kole Petersburga, reformował kraj nie patrząc na koszta i wyrzeczenia swego narodu. Rok 1904 był początkiem zmian, po druzgocącej porażce w wojnie z Japonia i utracie strategicznego port Artur. Klęska Rosji ukazała jej słabość, był to kolos na glinianych nogach. Zapoczątkowane reformy w 1905 w oparciu o doradców cara nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Była to jedna z przyczyn wystąpienia ludności Petersburga, na czele demonstracji przewodził wysoki, brodaty pop Giergij Gapon. Pop Gapon znany był na dworze Mikołaja II, ale często przebywał także w roli misjonarza w najbiedniejszych dzielnicach miasta poznając życie biedoty. W roku 1904 pop Gapon utworzył Stowarzyszenie Rosyjskich Robotników Fabrycznych Miasta Petersburga, jego zadaniem miało być rozbudzanie świadomości narodowej wśród pracujących. Jego sprawne organizacyjne talenty doprowadziły do tego ze organizacja w krótkim czasie osiągnęła około 8 tysięcy członków, co przewyższało liczebność Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji stworzonej przez Włodzimierza Lenina. Początek 1905 roku to pierwsze wystąpienia robotników w Petersburgu, do strajku doszło w Putiłowskich Zakładach Metalowych w Petersburgu, zadano 8 godzinnego dnia pracy, poprawy warunków, wyższych plac oraz zmian demokratycznych. W niespełna 14 dni strajki ogarnęły swym zasięgiem cale miasto. Lenin przebywający w Szwajcarii tak opisał te wydarzenia "bezprecedensowego fermentu politycznego", który zapanował w Rosji. Rząd musiał zareagować na niepokojąca sytuacje w mieście, wszystkie ważne punkty strategiczne w Petersburgu obstawiły oddziały wojska. Straże i wojskowi zabezpieczyli otoczenie siedziby cara Pałacu Zimowego, konflikt był Tylka kwestia czasu.

Na pomysł masowej manifestacji wpadł pop Gapon wezwał do poparcia bolszewików Lenina a także odłam ich partii mienszewicy, lecz pozostało to bez odpowiedzi. Pop sam musiał podjąć wyzwanie opanowania tłumu, spisano petycje z żądaniami do cara, w których zawarto postulaty równości, wolności, reprezentacji w zgromadzeniu konstytucyjnym wybieranych w powszechnych, tajnych wyborach.

Tłum pokonując ulice miasta kierował się do centrum, Gapon dowodził kolumnie maszerującej ku Bramie Narwskiej. Gdy podeszli pod bramy pałacu, nagle bez ostrzeżenia zaatakowała ich konnica wojsk carskich, kolejno zaatakowała piechota strzelając do bezbronnych demonstrantów.

Podobny los spotkał inne grupy demonstrantów, które podchodziły pod pałac z innych stron miasta, pochód przemienił się w masakrę ludności cywilnej, car nigdy nie otrzymał żądań swego ludu, w zamian pozbawił życia około 500 osób. Te krwawe wydarzenia dały początek zmian, reform w Rosji, już nigdy władza cara nie była taka niepodważalna jak przedtem, Mikołaj II stracił raz na zawsze zaufanie swego ludu.