Od momentu pojawienia się człowieka na Ziemi, żył on w świecie dźwięków, zewsząd go otaczających. Odgłosami, naturalnie występującymi w przyrodzie, są np. grzmoty towarzyszące uderzeniom piorunów podczas burzy, delikatny szum wody w strumieniu, świst wiejącego wiatru oraz wszelkie dźwięki wydawane przez zwierzęta. Odgłosom wiążącym się ze stresem, nadano miano hałasu. Za hałas uważa się zatem wszelkie dźwięki zanieczyszczające środowisko przyrodnicze, które niezależnie od sposobu powstawania, natężenia czy czasu trwania, powoduje psychiczny dyskomfort. Już pod koniec XIX wieku, lekarz niemieckiego pochodzenia, Robert Koch (odkrywca groźnej bakterii- prątka Gruźlicy) powiedział : "... nadejdzie dzień, gdy człowiek będzie musiał walczyć z bardzo niebezpiecznym wrogiem swego życia - hałasem, tak samo, jak kiedyś walczył z cholerą i dżumą...". Ponieważ konsekwencje wpływu hałasu na zdrowie ludzkie często ujawniają się z dużym opóźnieniem, jesteśmy skłonni je bagatelizować. Zebrane dotychczas dane są alarmujące, ponieważ świadczą o bardzo poważnym zagrożeniu hałasem. Ostatnie prace badawcze poświęcone temu zjawisku, przeprowadzone w Polsce, wykazały, że ponad 21% powierzchni naszego kraju jest narażona na hałas o natężeniu ponadnormatywnym.

Utrata słuchu u ludzi postępuje naturalnie, jako konsekwencja procesu starzenia się. Ubytek słuchu, wyrażony w decybelach, przedstawia się w sposób następujący:

Ubytek słuchu w decybelach

Uszkodzenie słuchu w stopniu

pow. 20 dB do 40 dB

lekkim

pow. 40 dB do 70 dB

umiarkowanym

pow. 70 dB do 90 dB

znacznym

pow. 90 dB

głębokim

U przeciętnego dwudziestolatka, ubytek ten wynosi średnio 1,3 b. W wieku lat trzydziestu, pogłębia się on do wartości 7,4 b. Czterdziestolatek narzeka na słuch zdegradowany o 12,7b , w dużo gorszej sytuacji jest osoba pięćdziesięcioletnia (18,0 b), natomiast siedemdziesięciolatki słyszą o 36,7 b gorzej. Oprócz przyczyn naturalnych, na utratę słucha wpływa przesadny hałas. Ucho jest czujne, gdy poziom dźwięku jest niski, a gdy dźwięk staje się głośniejszy, czułość ucha słabnie, ponieważ nie jest stała. Widać więc wyraźny wpływ wrażeń dźwiękowych na ostrość słyszenia. Zjawisko to jest swoistą adaptacją ucha umożliwiającą dostosowanie się do poziomu dochodzących do niego dźwięków. Dzięki temu mechanizmowi, ucho chronione jest w sposób naturalny przed wszelkim negatywnym wpływem nadmiaru dźwięków. Na dłuższą metę nie jest jednak wystarczająco skuteczny. Gdy odgłosy dochodzące do ośrodka słuchu są trwałe i intensywne, ucho zaczyna się męczyć i szybko dochodzi do chwilowego podwyższenia progu słyszalności. Jest to niebezpieczne, gdyż wzrost ten może okazać się trwały, co zaowocuje niedosłuchem odbiorczym. Głównymi czynnikami, wpływającymi na pogorszenie się słuch i uszkadzającymi strukturę ucha wewnętrznego, może być bezpośredni uraz mechaniczny, który uszkodził komórki słuchowe, a także nadmierne wydzielanie kwasu glutaminowego do synaps wewnętrznych komórek słuchowych. Szkodliwe jest także nadmierne wydzielanie przez neurony znajdujące się w zwoju spiralnym tlenku azotu (dzieje się tak gdy zostaną pobudzone receptory NMDA). Destruktywny wpływ mają także wolne rodniki, zwłaszcza te hydroksylowe. Tak samo niedobór jonów magnezowych w przestrzeniach zewnątrzkomórkowych czy braki jonów wapniowych w komórkach słuchowych nie mają najlepszego działania na słuch.

Oprócz wyżej wymienionych skutków destruktywnego wpływu hałasu na życie człowieka, należy zwrócić uwagę na następujące jego konsekwencje, głównie natury społecznej, ale także zdrowotnej. Oprócz ogólnej szkodliwej działalności na zdrowie człowieka, hałas może spowodować spadek sprawności intelektualnej i brak chęci do działania, a co za tym idzie- spadek wydajności w pracy. Jak nietrudno zauważyć, nadmierny wrzask oraz inne odgłosy o dużym nasileniu, utrudniają w znacznym stopniu komunikację międzyludzką. Badania wykazały także trudności w odbiorze sygnałów wzrokowych. Głównie u dzieci hałas wzbudza niepokój i może doprowadzić do zaburzeń w orientacji. Wpływa to negatywnie na sprawność w uczeniu się, może być przyczyną kłótni i spięć w rodzinie czy pracy. Zawodowe uszkodzenie słuchu (głuchota zawodowa) - trwałe, nie dające się rehabilitować inwalidztwo - znajduje się od lat na czołowym miejscu na liście chorób zawodowych.

Hałas ma niszczące działanie jeśli chodzi o jakość środowiska przyrodniczego, czego konsekwencją jest utrata w środowisku naturalnym tak ważnego czynnika, jakim jest cisza. Pod wpływem działania hałasu zmniejszają się (w stopniu większym lub mniejszym) wartości użytkowe terenów rekreacyjnych czy mających przeznaczenie sanatoryjne. Wszelkie niepożądane dźwięki, które pojawią się w jakiejś biocenozie, wywołują odmienne zachowana zasiedlających ją zwierząt, np. stany lękowe, zmianę siedliska, obniżenie rozrodczości czy spadek laktacji.

Oprócz ujemnych skutków przyrodniczych, hałas wpływa negatywnie także na gospodarkę. Odnotowano obniżenie jakościowe i mniejszą przydatność terenów narażonych na działanie nadmiernego hałasu, a co za tym idzie, przydatność obiektów znajdujących się na tych obszarach także spadła. Liczne absencje chorobowe spowodowane hałasem wiążą się z kosztami leczenia oraz przechodzeniem na renty inwalidzkie. Jeżeli pracownicy tracą pracę, pogarsza się jakość (w tym niezawodność i trwałość) wyrobów produkcyjnych. Także boleje nad tym eksport, gdyż wszelkie utrudnienia powstają wskutek nie spełniania przez wyroby światowych norm ochrony przed hałasem.

Coraz częściej destruktywny wpływ hałasu na zdrowie ludzkie (szczególnie na najmłodsze dzieci) jest lekceważony. Najbardziej narażone na niebezpieczne działanie hałasu są dzieci urodzone za wcześnie, przebywające w inkubatorach. Może to zaowocować w przyszłości przewlekłym urazem akustycznym. Często też czynnik hałasu kumuluje się z innymi czynnikami ryzyka uszkodzenia narządu słuchu, czego skutkiem jest ciężki stan ogólny dziecka. Nawet niektóre zabawki, hałasujące zbyt głośno, mogą przyczynić się do uszkodzenia słuchu malucha. Wśród ludzi dorosłych, hałas, którego natężenie przekracza tzw. próg bólu (czyli około 130 decybeli), jeżeli działa impulsowo (nawet krótkotrwale) może wywołać bardzo ostry uraz akustyczny. Jeżeli człowiek jest narażony na długotrwałe działanie hałasu, nawet o natężeniu 90 decybeli, to może to zaowocować przewlekłym urazem akustycznym. Najbardziej narażone są osoby pracujące w niesprzyjających warunkach akustycznych. Innym zagadnieniem są ludzie młodzi, którzy słuchają głośnej muzyki za pomocą słuchawek. Liczne badania wykazały, że słuchając w ten sposób muzyki, można nabawić się trwałego uszkodzenia aparatu słuchowego, nawet w granicach 20- 30 decybeli HL (hearing loss- utrata słuchu), zwłaszcza, jeśli dźwięk ten ma zakres dużych częstotliwości akustycznych.

Jak wykazały badania naukowe nad przemysłem krajowym, przeciętny pracownik jest narażony na swoim stanowisku pracy na hałas o natężeniu 100 decybeli (jest to uśredniona maksymalna wartość). Ponieważ normą jest 85 decybeli, naruszana jest ona o 15 decybeli. Jeśli chodzi o stanowiska pracy, która wiąże się z zagrożeniem hałasem czy wibracjami, to z pośród ponad czterech milionów osób (zatrudnionych w tym charakterze), aż półtora miliona, czyli prawie 40% osób jest narażona na ponadnormatywne działanie hałasu.

Wśród "pozasłuchowych" konsekwencji działania hałasu, należy nadmienić jeszcze jego wpływ na czytelność i zrozumiałość mowy. Trudności w porozumiewaniu się ustnym w hałasie o natężeniu 80- 90 decybeli powodują zwiększenie uciążliwości warunków pracy, i co za tym idzie, zmniejszenie jej wydajności. W skrajnych przypadkach może być przyczyną wypadków (w razie nieskutecznego przekazania informacji ostrzegawczej). Kryterium zrozumiałości mowy stanowi jedno z ważniejszych kryteriów oceny hałasu w środowisku.