W 1986 roku, znany amerykański naukowiec, profesor Eugene Parker odkrył istnienie wiatru słonecznego. W tym celu posłużył się danymi przesłanymi przez zaawansowaną technologicznie sondę Voyager, która wychwyciła obecność tego wiatru w okolicach orbity Neptuna. Jednak nazwa "wiatr słoneczny" jest czysto symboliczna- niczym nie przypomina ziemskich wiatrów.

Jedyna gwiazda naszego układu planetarnego emituje stale w przestrzeń międzyplanetarną strumień cząstek obdarzonych ładunkiem. Zalicza się do nich elektrony swobodne, protony a także niewielką ilość pierwiastków ciężkich. Zaobserwowano także liczne analogie w składzie chemicznym Słońca i wiatru słonecznego. Te cząstki, które składają się na wiatr słoneczny, biorą swój początek na koronie słonecznej i osiągają prędkość 250- 800km/s, zatem średni czas potrzebny na dotarcie do Ziemi wynosi 10 dni. Wiadomo także, że w ciągu tylko jednej sekundy Słońce emituje do 5 mln. ton materii. Taka aktywność Słońca wpływa na natężenie wiatru słonecznego (zatem wielkość ta nie jest stałą). Dowiedziono, że zjawiska wywoływane przez wiatr słoneczny wywierają wpływ na życie na naszej planecie.

Ludzie zamieszkali na obszarach leżących na wyższych szerokościach geograficznych (np. w Szkocji, Norwegii, Kanadzie, USA [Alaska], Nowa Zelandia [wyspa południowa]), gdzie otwarcie powłoki magnetycznej na przestrzeń kosmiczną jest największe, mają okazję podziwiać niesamowite zjawisko zorzy polarnej. To znakomite świetlne przedstawienie polega na pojawianiu się zmieniających się z każdą minutą wzorów i świateł, przyjmujących rozmaite kształty, o ubarwieniu nie wspominając. Zorza powstaje około 100 km nad powierzchnią planety. Dzieje się tak za sprawą wiatru słonecznego, który deformuje czoło magnetosfery, a pole magnetyczne wiatru zderza się z ziemskim polem. Przy właściwym ustawieniu wiatru słonecznego dochodzi do jego połączenia z polem magnetycznym Ziemi. Zjawisko to nie jest do końca wyjaśnione przez naukowców. Gdy linie pola zostaną zagarnięte w ogon magnetosfery, zostają oderwane od wiatru słonecznego po czym włączane powtórnie w pole wyjściowe. Zagadką pozostaje to, w jaki sposób w trakcie powtórnej inkluzji następuje zmiana energii (magnetyczna przechodzi w kinetyczną), po czym elektrony i dodatnio naładowane jony przemieszczają się równolegle do nowo powstałych linii pola do atmosfery ziemskiej. Takie oddziaływanie powoduje, że obszar będący pod wpływem pola magnetycznego Ziemi jest rozciągnięty w stronę Słońca na około 60 000 kilometrów, a w przeciwnym kierunku dochodzi do wielu milionów kilometrów. Gdy rozpędzona cząstka wpadająca w atmosferę zderzy się z atomem i cząsteczką gazów (azotu oraz tlenu), to energia elektryczna zostanie pochłonięta a następnie uwolniona w postaci światła (dzieje się tak za każdym razem, gdy dochodzi do zderzenia). Procesy te prowadzą do powstania zorzy polarnej. Barwa widma zależna jest od wysokości zderzenia (80-600km nad powierzchnią Ziemi) oraz rodzaju gazu. To niesamowite zjawisko wywoływane jest bardzo niebezpiecznymi wybuchami na Słońcu. Ilość energii uwalniana w przeciągu sekund jest znacznie większa od ilości, jaką dotychczas udało się wyprodukować przez wszystkie elektrownie świata.

Przyczyniło się to do ogromnej w skali awarii mającej miejsce na kontynencie amerykańskim w latach osiemdziesiątych XX wieku. Straty w dolarach szacowano na ponad 100 milionów. Powodem tego było zaburzenie rozchodzenia się fali radiowej w trakcie tworzenia się zorzy polarnej. Powstała na wskutek tego silna jonizacja spowodowała uszkodzenia maszyn i aparatur, a elektrownie zmuszone zostały do przerwania pracy. Wszystko przez słoneczne prądy elektryczne. Błyśnięcia te sprawiają także zagrożenie dla astronautów, nie mogą oni zatem spacerować w kosmosie, zbyt bogate w energie cząstki mogą mieć poważny wpływ na ludzkie życie. Powiązanie Słońca ze zjawiskiem zorzy polarnej zaczęto podejrzewać już w XVII wieku. Pojawienie się plam na gwieździe sprzyja powstawaniu zórz. Dzieje się tak za sprawą zmiennej aktywności Słońca, której cykl ulega zmianie co 11 lat i wiąże się bezpośrednio z zamianą biegunów słonecznych. Aktywność gwiazdy zależy od wielu czynników, które łączą się ze sobą dość skomplikowanie. Należą do nich następujące zjawiska: plamy słoneczne (obszary ciemniejsze, gdyż ich temperatura jest niższa niż temperatura otaczającej je fotosfery), protuberancje (ogromne wyrzuty materii spowodowane wybuchem), pochodne oraz rozbłyski. Ze względu na ogromne przewodnictwo elektryczne plazmy korony słonecznej, dokładniej z plam słonecznych (obszarów o niższej temperaturze) emitowane są w przestrzeń kosmiczną cząstki elektryczne. Czyli wiatr słoneczny.

Ciekawymi zjawiskami są burze magnetyczne oraz rozbłyski, których pojawienie się na Słońcu jest niespodziewane i nagłe. Burze magnetyczne powstają na skutek zaburzeń w polu magnetycznym Ziemi, które z kolei powodowane są wahaniem natężenia wyemitowanych przez koronę słoneczną cząstek.

Warunki atmosferyczne panujące na Słońcu różnią się znacznie od tych, które można zaobserwować na naszej planecie. Burze magnetyczne, a wraz z nimi rozbłyski- swoiste wybuchy, powstają szybko i raptownie. Wszelkie zmiany w natężeniu cząstek emitowanych przez Słońce prowokują powstawanie burzy magnetycznej, związanej z zaburzeniami pola magnetycznego Ziemi, które stanowi niewidzialną powłokę otaczającą naszą planetę. Pole to deformuje tory ruchu, po których poruszają się cząstki wiatru słonecznego. Pewna ich część zostaje zatrzymana w polu magnetycznym, reszta przedostaje się przez nie i, wedle badań polskich pracowników nauki, wpływa na zjawiska pogodowe na Ziemi a co za tym idzie, także na nasze samopoczucie. Naukowcy doszukują się także związku pomiędzy zawartością ozonu w atmosferze Ziemskiej a natężeniem cząstek wiatru słonecznego. Ponadto, natężenie to może wpływać na trwałość sztucznych satelitów. Istnieją także słabiej odznaczające się skutki wpływu na pole magnetyczne Ziemi. Niektórzy uczeni dopatrują się związku pomiędzy zaburzeniami geomagnetycznymi a częstością występowania ataków serca u ludzi. Silnie udokumentowany jest fakt, że wraz ze zmianami w powstawaniu jonów w górnej warstwie atmosfery, zjawisko burz magnetycznych ma duży wpływ na warunki, w jakich rozchodzą się fale radiowe. Skutkiem tego może być utrata łączności radiowej na dużych obszarach ziemskiego terenu, a także zakłócenia w połączeniu z satelitami. Bardzo ważną rzeczą jest zachowanie tej łączności radiowej zwłaszcza w komunikacji powietrznej. Odnotowano też liczne zaburzenia pomiarów sprzętu nawigacyjnego na morzach, wywołane przez burze magnetyczne. Wszelkie zmiany ziemskiego pola magnetycznego przyczyniają się do powstawania dużego napięcia w sieciach energetycznych, tym samym wywołując poważne awarie o dużym zasięgu. Przykładem może być awaria głównego transformatora energetycznego w New Jersey, która miała miejsce w 1989 roku. Były także przypadki, gdy zaburzenia o charakterze geomagnetycznym zakłóciły funkcjonowanie całej maszynerii służącej do nawigacji zdalnej wykorzystywanej w kolei.

Człowiek, jako obserwator Słońca, od zarania dziejów mógł nie raz doświadczyć wpływu najbliżej sobie gwiazdy na jego życie, zarówno pozytywnego jak i negatywnego. Do tej pierwszej kategorii bez wątpienia zaliczyć można samo zapoczątkowanie życia na Ziemi. Jednak liczne zaburzenia w odbiorze fal radiowych czy spustoszenia w gospodarce energetycznej czy nawet komunikacji na Ziemi z pewnością należą do negatywnych skutków oddziaływania słonecznego. Dlatego tak ważne są badania tej gwiazdy, by dzięki szybkiej reakcji mów w porę zminimalizować szkody.