1. Wyobraź sobie że jest rok 1800.Opisz swój dzień w którym korzystasz z wynalazków powstałych w czasie oświecenia

Autor wybrał najlepszą odpowiedź:

adrianna1999 19.02.2021 09:15

Zgłoś

Otworzyłem oczy i zobaczyłem, że pogoda na dworze jest wyśmienita i dzisiaj na pewno będzie gorąco. Szybko się ubrałem i wyszedłem z domu, miałem dzisiaj bardzo dużo spraw do załatwienia. Po wyjściu z domu kupiłem wodę sodową i udałem się na tramwaj konny. Usiadłem na jednym z wolnych miejsc i byłem naprawdę podekscytowanym tym, po co jadę. Niedługo zaraz przysiadł się do mnie mężczyzna
-Widzę, że humor dzisiaj dopisuje - zagaił rozmowę
-Oczywiście, dzisiaj jest dla mnie ważny dzień. Interesuje się pan nowinkami technicznymi? - zapytałem
-Coś mi się czasem obija o uszy, ale widzi pan, ze mnie jest już stary człowiek, swoje widziałem a resztę zostawię dla młodych.
-A no widzi pan, dzisiaj są moje urodziny i jadę na szczepienia a później kupić stalowe pióro do pisania.
-Nie boi się pan tak wstrzykiwać sobie czegoś nieznanego? - oburzył się lekko mężczyzna
-Zaryzykuje, a tu już wysiadam. Do widzenia! - odpowiedziałem i wychodząc usłyszałem jeszcze odpowiedź mężczyzny
Dotarłem do punktu w którym szczepili na ospę prawdziwą. Może miałem i trochę obaw przed przyjęciem szczepionki, ale lepsze to, niż choroba. W budynku nie dostrzegłem wielu ludzi więc zostałem szybko zaszczepiony. Było to trochę nieprzyjemne uczucie, ale wszystko sprawnie poszło.
Zadowolony wyszedłem i spacerem po okolicy przeszedłem do sklepu, w którym mieli najprawdziwsze stalowe pióra. Trochę kosztowne, jednak udało mi się uzbierać odpowiednią kwotę, tak aby zrobić sobie prezent na urodziny. Wszedłem do sklepu i szybko podszedłem do lady.
-Dzień dobry, słyszałem, że można tu kupić najprawdziwsze pióro stalowe.
-Dzień dobry młodzieńcze, doskonale trafiłeś. Mamy nawet atrament do niego, jeśli byłbyś od razu zainteresowany.
-Oczywiście, biorę wszystko co jest potrzebne - sprzedawca poszedł do magazynku i szybko wrócił z wymarzonym piórem i atramentem. Było idealne, tak jak sobie wyobrażałem. Zapłaciłem i skierowałem się ponownie na tramwaj konny i wróciłem do domu.
Wyciągnąłem plik kartek, pierwszy raz zamoczyłem pióro w atramencie i zacząłem kreślić zarys statku. Ale nie takiego zwykłego, tylko parostatku. Kto wie, może niedługo ktoś się będzie nim zachwycał tak, jak ja tym piórem.

Najlepsza odpowiedź

Odpowiedzi (1)

adrianna1999 19.02.2021 09:15

Zgłoś

Otworzyłem oczy i zobaczyłem, że pogoda na dworze jest wyśmienita i dzisiaj na pewno będzie gorąco. Szybko się ubrałem i wyszedłem z domu, miałem dzisiaj bardzo dużo spraw do załatwienia. Po wyjściu z domu kupiłem wodę sodową i udałem się na tramwaj konny. Usiadłem na jednym z wolnych miejsc i byłem naprawdę podekscytowanym tym, po co jadę. Niedługo zaraz przysiadł się do mnie mężczyzna
-Widzę, że humor dzisiaj dopisuje - zagaił rozmowę
-Oczywiście, dzisiaj jest dla mnie ważny dzień. Interesuje się pan nowinkami technicznymi? - zapytałem
-Coś mi się czasem obija o uszy, ale widzi pan, ze mnie jest już stary człowiek, swoje widziałem a resztę zostawię dla młodych.
-A no widzi pan, dzisiaj są moje urodziny i jadę na szczepienia a później kupić stalowe pióro do pisania.
-Nie boi się pan tak wstrzykiwać sobie czegoś nieznanego? - oburzył się lekko mężczyzna
-Zaryzykuje, a tu już wysiadam. Do widzenia! - odpowiedziałem i wychodząc usłyszałem jeszcze odpowiedź mężczyzny
Dotarłem do punktu w którym szczepili na ospę prawdziwą. Może miałem i trochę obaw przed przyjęciem szczepionki, ale lepsze to, niż choroba. W budynku nie dostrzegłem wielu ludzi więc zostałem szybko zaszczepiony. Było to trochę nieprzyjemne uczucie, ale wszystko sprawnie poszło.
Zadowolony wyszedłem i spacerem po okolicy przeszedłem do sklepu, w którym mieli najprawdziwsze stalowe pióra. Trochę kosztowne, jednak udało mi się uzbierać odpowiednią kwotę, tak aby zrobić sobie prezent na urodziny. Wszedłem do sklepu i szybko podszedłem do lady.
-Dzień dobry, słyszałem, że można tu kupić najprawdziwsze pióro stalowe.
-Dzień dobry młodzieńcze, doskonale trafiłeś. Mamy nawet atrament do niego, jeśli byłbyś od razu zainteresowany.
-Oczywiście, biorę wszystko co jest potrzebne - sprzedawca poszedł do magazynku i szybko wrócił z wymarzonym piórem i atramentem. Było idealne, tak jak sobie wyobrażałem. Zapłaciłem i skierowałem się ponownie na tramwaj konny i wróciłem do domu.
Wyciągnąłem plik kartek, pierwszy raz zamoczyłem pióro w atramencie i zacząłem kreślić zarys statku. Ale nie takiego zwykłego, tylko parostatku. Kto wie, może niedługo ktoś się będzie nim zachwycał tak, jak ja tym piórem.

Najlepsza odpowiedź
1
0

Potrzebujesz pomocy?

XIX wiek (Historia)

Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.

Polityka Cookies. Prywatność. Copyright: INTERIA.PL 1999-2021 Wszystkie prawa zastrzeżone.