ponure zamczysko

  Zamek, który chcę opisać, stoi w wysokich górach, gdzie nikt już nie mieszka. Prowadzi do niego wąska i nieprzyjazna droga przez wąwozy i wzdłuż urwisk. Sam zamek stoi na szczycie najwyższej góry i widać go bardzo dobrze z daleka.

  Jest zbudowany z szarego kamienia, wysoki i otoczony fosą pełną brudnej wody. Na każdym jego końcu wznosi się wysoka wieża zakończona spiczastym dachem z czarnych dachówek. Każda z czterech wież jest innej wysokości. Na najwyższej z nich powiewa duża, czarna flaga ze srebrnym półksiężycem na środku. Okienka w murach zamku są wąskie i nie widać przez nie, co dzieje się w środku, ponieważ ściany są bardzo grube.

  Do zamku prowadzi jedno wejście. Jest zamykane grubą drewnianą bramą, wzmocnioną metalowymi sztabami. Oprócz tego za bramą spuszcza się z góry stalową kratę o grubości ramienia dorosłego mężczyzny. Można też podnieść zwodzony most nad fosą. Wokół nie rosną żadne rośliny, jest pusto i nieprzyjemnie. Nie słychać śpiewu ptaków ani głosów zwierząt, tylko wycie wiatru.

  Zamek robi bardzo ponure i nieprzyjemne wrażenie. Podejrzewam, że mieszka w nim jakiś zły człowiek, może czarnoksiężnik albo okrutny lord. Może to być także wampir.