Napisz opowiadanie o spotkaniu Świtezianki z bohaterką innego utworu literackiego,  w czasie którego nimfa z ballady Mickiewicza  przedstawi najtrudniejszą  decyzję  w swoim życiu. W wypracowania wykaż,że znasz obie postaci.(conajmniej 200 słów) 

Odpowiedzi (1)

Niszczyciel2007winner

Wschodząca gwiazda

Niszczyciel2007winner 13.05.2021 08:10

Zgłoś

Trochę długie hah ale proszę

Nieopodal wioski, tuż obok jeziora siedziała zatroskana dziewczyna o imieniu Świtezianka. Myślami była gdzieś daleko, a na jej twarzy widać było smutek. Przechodzący obok ludzie spoglądali na nią z oddali lecz żaden nie śmiał podejść. Może się bali , a może nie chcieli wyglądać na wścibskich. I mimo, iż dziewczyna była bardzo ładna, nikt nie przejmował się jej codziennym przesiadywaniem nad wodą. Jednak pewnego razu to się zmieniło.

Tą samą droga niedaleko jeziora przechadzała się śpiewając piosenkę młoda dziewczyna. Od razu widać było, że jest radosna i szczęśliwa. Gdy tylko zauważyła zadumaną kobietę, od razu do niej podeszła i zaproponowała swą pomoc. Niestety Świtezianka odmówiła, nie potrzebowała pomocy. Jednak Ligia, bo tak miała na imię pomocna dziewczyna, nalegała pytając czy może coś poradzić na troski napotkanej panny.

-Jest mi bardzo smutno- odrzekła Świtezianka, na ciągłe prośby Ligii – płaczę wciąż na d swym losem i nad tym co zrobiłam. Ach żem ja taka głupia, zaufałam chłopu ze wsi.

-To chyba dobrze, zaufanie to bardzo ważna rzecz. Myślę, że nie masz czym się przejmować.

-Oj moja droga, ten strzelec ukochany spotykał się ze mną niedaleko tego miejsca. Zapewniał o swej miłości i namawiał do wspólnego życia. Wahałam się, lecz prawie mu uwierzyłam. Wtedy on złożył mi obietnicę, a przecież „kto przysięgę naruszy, ach biada jemu, za życia! I biada jego złej duszy”. Wymyśliłam plan, w którym jako nimfa kusiłam go swymi wdziękami. Ten nieszczęśnik nie wiedział co zrobić. Niestety wybrał źle. Zdrady wybaczyć nie mogłam! Gdzie ta jego wieczna miłość? Gdzie wspólne mieszkanie? Straciłam do niego zaufanie. Ukarałam go solidnie! Teraz cierpi męki, tam pod modrzewiem. Jego dusza zostanie tam na wieki.

-O biedna dziewczyno. Byłaś bardzo rozżalona, ale może lepiej trzeba było poczekać. Nie sprawdzać jego uczuć tak szybko. Zapewniam Cię, że gdyby nie magia, Twój ukochany zostałby przy Tobie. Każdy może popełnić błąd, Twoja kara była zbyt dotkliwa. Mój wybranek, Marek Winicjusz, też kiedyś był zupełnie inny niż teraz. Zakochał się we mnie gdy byłam służącą. Chciał mnie porwać, walczył z mym sługą i przyjacielem. Miłość go zmieniła. Przestał uczestniczyć w ucztach, a nawet został chrześcijaninem. Ostatecznie opuścił dla mnie swego bogatego stryja. Miłość ma wielką moc, nie można z nią igrać. Chciałaś żeby cierpiał chłopak ale Ty również nie zaznałaś spokoju.

-Masz rację – Świtezianka zapłakała i zniknęła.

Przestraszona Ligia zawróciła do wioski. Nikomu nie opowiedziała o tym co ją spotkało. Sama nie wiedziała czy to była prawda, czy tylko przewidzenie.

Nikt więcej nie ujrzał zatroskanej dziewczyny nad jeziorem.

Możesz sb skrócić

Liczę na naj

0
0

Potrzebujesz pomocy?

Opowiadania (Język polski)

Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.

Polityka Cookies. Prywatność. Copyright: INTERIA.PL 1999-2021 Wszystkie prawa zastrzeżone.