zaloguj   załóż konto  

dodaj do ulubionych

Autor: Justyna Zajączkowska
Strony maszynopisu (a4): 1,0
Strony rękopisu (a5): 2,6
Ocena nauczyciela db
Komentarz nauczyciela:
poprawne opracowanie,
ładny styl
Średnia ilość gwiazdek: 3,60
Oceń pracę 123456
pdst. gimn. liceum studia
Brykowisko

Najświeższe galerie na Brykowisku

Ostatnio dołączyli do brykujących

Ostatnio dodali prace

Dołącz do nas

Gimnazjum » Język polski » Lektury

Kartka z pamiętnika Odyseusza

08.04. - 4 rok podróży

Dochodziła północ. Dopływaliśmy do wyspy, którą zamieszkiwały Syreny, słynące ze śpiewu, którego siła miała moc niszczycielską. Bogowie nam sprzyjali, bowiem wiatr przestał wiać, ustąpiły burzliwe fale. Załoga zwinęła żagle, kładąc je na dnie statku, po czym zaczęła ponownie wiosłować. Ja w tym czasie wpadłem na znakomity pomysł. Stopiłem wosk i wsadziłem wszystkim członkom załogi go do uszu, aby uodpornić ich na śpiew Syren. Sam zaś rozkazałem przywiązać się do masztu. Płynęliśmy dalej, gdy nagle przed naszymi oczami pojawiły się Syreny i rozpoczęły swoje tradycyjne przedstawienie, które zazwyczaj kończyło się śmiercią podróżników.

Zawołały: "Przyjdź ku nam sławny Odysie, odważny bohaterze Achajów! Posłuchaj naszego pięknego śpiewu, którego nigdzie indziej nie doświadczysz, niech oczaruje Cię nasz głos i nasze kształty. Każdy z wędrowców musi wysłuchać naszej pieśni, po niej staje się mądrzejszy, gdyż do Syren należy pełnia wiedzy."

Przez długi czas cudne Syreny kusiły mnie i moich kompanów swoim przepięknym głosem. Raz nawet prawie się złamałem, każąc się chłopcom odwiązać. Na szczęście mnie nie posłuchali, co więcej, podeszli do mnie i jeszcze silniej przywiązali mnie do masztu, a sami zaczęli jeszcze szybciej wiosłować. Jestem im za to bardzo wdzięczny.

Kiedy odpłynęliśmy daleko od wyspy Syren, pozwoliłem towarzyszom mojej tułaczki wyciągnąć wosk z uszu, który uchronił ich od zgubnego w skutkach czarującego śpiewu kobiet, sam zaś kazałem się rozwiązać.

I tak oto skończyła się przerażająca historia z Syrenami. Co prawda udało się nam uniknąć ogromnego niebezpieczeństwa, ale to jeszcze nie koniec naszej tułaczki, przed nami jeszcze hen drogi i kto wie ile niebezpiecznych przygód…


Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl prawa autorskie do niniejszego materiału posiada Wydawnictwo GREG. W związku z tym, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody Wydawnictwa GREG podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Ten portal korzysta z plików cookies w celu umożliwienia pełnego korzystania z funkcjonalności serwisu, dopasowania reklam oraz zbierania anonimowych statystyk. Obsługę cookies możesz wyłączyć w ustawieniach Twojej przeglądarki internetowej. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.

Zamknij