| Strony maszynopisu (a4): |
4,4 |
| Strony rękopisu (a5): |
11,1 |
| Ocena nauczyciela |
 |
| Komentarz nauczyciela: |
temat wyczerpany, bogaty język |
| Średnia ilość gwiazdek: |
3,41 |
| pdst. |
gimn. |
liceum |
studia |
|
wybierz szkołę aby ograniczyć ilość wyników |
|
|
|
|
|
|
|
|
Polecamy profesjonalne i pełne opracowania lektur - jakość gwarantuje Wydawnictwo GREG
Człowiek, Bóg, życie i śmierć w średniowiecznej literaturze
Najważniejszą filozofią średniowiecza był teocentryzm, który
umieszczał Boga w centrum ludzkiego zainteresowania i wszechświata.
Z tego powodu w literaturze, sztuce oraz kulturze pojawiały się
głownie tematy sakralne. Ludzie byli podporządkowani Kościołowi, a
propagowanym przez literaturę idealnym wzorem zachowania stał się
albo asceta, albo wierzący rycerz, walczący z wrogami Kościoła.
Literatura tamtego okresu zajmowała się zagadnieniami życia,
śmierci bądź wyrazami uwielbienia dla Boga. Bóg średniowieczny
pojmowany był jako surowy i niedostępny, budził strach i lęk.
Zupełnie nie ingerował w sprawy człowieka, zostawiał go zdanego
samemu sobie. Za to obserwował i surowo oceniał. Był największym
dobrem i pięknem, niepodważalną wiedzą i prawdą, do której człowiek
miał dążyć. Jedyną stała wartością, która jednak był nieosiągalna..
Człowiek wyznający takiego Boga był mały, słaby i bojaźliwy. Nie
zdolny do samodzielnych czynów, uzależniony od Stwórcy, w pełni mu
podwładny. Cały czas potrzebował wsparcia, jednak Bóg pozostawał
niedostępny. Małość człowieka wynikała z jego śmiertelności, bez
życia wiecznego, wszystko traciło sens, z powodu swojej
przemijalności i ulotności. Dlatego życie wieczne było takie
istotne, natomiast życie na ziemi traktowano jako jedyną szansę
zasłużenia sobie na szczęście u boku uwielbianego Boga. Człowiek
żył w poczuciu mierności wszystkiego - "vanitas vanitatum - omnia
vanitas", powiada Kohelet, czyli "marność nad marnościami i
wszystko marność". Marność to nie tylko wszystkie dobra doczesne,
materialne, które są nietrwałe i ulotne, ale też człowiecze życie,
które jest tylko drogą do życia wiecznego. Dlatego człowiek
średniowiecza żyjąc, musi pamiętać o śmierci - "memento mori!" -
"pamiętaj, że umrzesz, pamiętaj o śmierci". Zatem, aby zasłużyć na
szczęście wieczne musi wyzbyć się spraw doczesnych, żyć w ubóstwie,
ascezie, wyrzec się przyjemności, a swoje sprawy poświęci jedynie
Bogu.
Z teocentryzmu, poczucia marności i ponurej dewizy "memento mori"
zrodziła się zrodziła się fascynacja śmiercią. Pojawia się ona w
literaturze i sztuce niemal tak samo często jak Bóg. Ponieważ
człowiek czuł się słaby w obliczu groźne i wielkiego Boga, żył w
ciągłym strachu, nęcony pokusami. Wiecznie rozdarty pomiędzy życiem
na ziemi i szczęściem doczesnym, a pragnieniem szczęścia wiecznego.
Taki pogląd nazywa się dualizmem. Prezentuje on odmienne, często
skrajne wartości, takie jak dobro i zło, niebo i piekło, dusza i
ciało. Człowiek jest ustawiony między nimi i stale dokonuje
wyborów. Te wybory są jego przekleństwem i zbawieniem równocześnie
Średniowieczni ludzie interesowali się także śmiercią. Temat ten
był o tym okresie wszechobecny, służył nie tylko trzymaniu
dyscypliny wśród wierzących, ale także był przedmiotem wielu
inspiracji, ponieważ śmierć to tajemnica. Śmierć fascynowała jako
coś niewiadomego, czego każdy z nas doświadczy, ale nie będzie już
mógł się tym przeżyciem podzielić. Jest to jeden z najczęstszych
motywów poruszanych w sztuce średniowiecza. Wiele się z tych
wyobrażeń możemy dowiedzieć. Oczywiście śmierć to kobieta,
najczęściej z kosą, w białych szatach. Ale przedstawiano ja na
różne sposoby. Popularny był np. motyw śmierci tańczącej, tzw.
dance macabre, która w "roztańczony" sposób zabierała swoje okrutne
plony. W korowodzie, do którego "zapraszała", znajdowali się ludzie
różnych stanów, klas i ras. Jest to dowód, że śmierć przyjdzie do
każdego bez względu na to, kim był za życia. Jest w tym jakaś
okrutna sprawiedliwość, ponieważ obowiązujące na ziemi podziały,
tak wyraźne zwłaszcza w średniowieczu, po śmierci nie istnieją.
Każdy na własną rękę będzie się musiał ze swojego życia rozliczyć
przed Bogiem i śmiercią, bez względu na to, kim był.
Z polskich średniowiecznych utworów najwięcej o śmierci opowiada
"Rozmowa Mistrza Polikarpa ze śmiercią". Jest tu dokładny opis -
przedstawiona jako szkaradna, przerażająca i blada kobieta, z
nieodłącznym atrybutem - kosą. Ponieważ jest to utwór satyryczny,
to i opis zwiera elementy mające na celu rozbawienie ("Odpadł ci
jej kawał nosa"), pojawiają się również typowe efekty dźwiękowe -
takie jak zgrzytanie zębami. Oczywiście postura jest
"szkieletowata" - widać przerażające kości, kończyny są długie i
chude. Skórę miała żółto-siną, na twarzy brakowało niektórych
elementów, np. części ust. Taka kobieta pojawiła się Mistrzowi
Polikarpowi. Z satyry tej wypływa również morał, ponieważ śmierć
wylicza do kogo przychodzi i okazuje się, że przyjdzie do każdego.
Bez względu na status społeczny, bez względu na pochodzenie, na
dokonane uczynki. Śmierć przychodzi do każdego i nie potrzebna jest
tu ciekawość, taka jak u Polikarpa, ponieważ i tak prędzej czy
później się z nią każdy spotka. Okazuje się zatem, że w obliczu
śmierci wszyscy jesteśmy sobie równi. Jest w tym niewiarygodnie
okrutna sprawiedliwość.
"Posłuchajcie, bracia miła" to wiersz ukazujący śmierć od zupełnie
innej strony. Bohaterką wiersza jest lamentująca Matka Boska, która
stoi pod krzyżem swego umierającego syna. Motyw Matki Boskiej
cierpiącej i lamentującej pod krzyżem to apokryficzna wizja, nie
pojawiająca się w Piśmie Świętym. Ukazuje on Maryję nie jako
Najświętszą Matkę Boską królową świata, ale jako bolejącą kobietę,
którą niewiarygodnie cierpi z powodu śmierci swojego syna i w tym
cierpieniu szuka pocieszenie wśród ludzi stojących wokół, wśród
innych matek lub u samego Archanioła Gabriela, który obwieszczał
jej szczęśliwą nowinę, że zostanie matką syna Bożego. Wreszcie u
samego Chrystusa szuka pocieszenia.
Również arcydzieła literatury powszechnej dotyczyły tematu Boga i
śmierci. Największe dzieło średniowiecza - Boska komedia, Dantego -
również przedstawiała wizję zaświatów, wędrówkę dusz oraz system
nagród i kar, jakie po śmierci będą na nas nakładane. Celem utworu
było ostrzeżenie ludzi, aby przestrzegali prawd wiary, ponieważ
może i spotkać taki sam los, jak ludzi w pierwszej części wędrówki
- piekle. Jednak dzieło to już posiada wiele cech epoki następnej -
renesansu. Natomiast typowymi, najbardziej znanymi utworami
średniowiecznymi są: "Legenda o św. Aleksym", "Pieść o Rolandzie".
Są to utwory o charakterze moralizatorskim i propagują tzw.
parenetyczne wzorce osobowe. Parenetyczne oznacza wychowawcze,
bowiem aby pokazać ludziom jak mają dążyć do doskonałości w wierze
literatura i sztuka prezentowała wzorce idealnego życia dla każdej
ze sfer: ascety, rycerza i władcy. W ideały te obowiązkowo wpisana
była wiara i pełna pokora wobec spraw Boga i Kościoła. Asceta-święty - przykładem ascety jest Św. Aleksy ("Legenda o Św.
Aleksym"), który swoją egzystencję całkowicie podporządkował Bogu,
pozbawiając się majętnego życia na łonie rodziny, zdecydował się na
samotnię i ubóstwo. Sensem jego bytu stało się kontemplowanie spraw
wiary i poskromienie zachcianek, a najważniejszą cechą została
pokora. Również rycerze mieli wyznaczony kanon postępowania, tzw.
kodeks rycerski. Idealny rycerz to wzór wszelkich cnót jest głęboko
wierzący w Boga, honorowy, lojalny i pełen poświęceń wobec swojego
króla, który był uważany za namiestnika boskiego. Gotowy oddać
życie za kraj lub wiarę chrześcijańską. W literaturze
najpopularniejszym przedstawicielem był Roland ("Pieśń o
Rolandzie"). Natomiast ideał dobrego władcy to władca mądry,
sprawiedliwy dla poddanych - szczodry i hojny za zasługi, ale
jednocześnie surowy wobec przewinień. Traktowany jako ziemski
zastępca Boga, który z Jego rąk otrzymał władzę poprzez sny ma
kontakty z Bogiem. Jest ideałem chrześcijanina - pokornego sługi
bożego, ale także rycerza - walecznego i honorowego. Przykładem
literackim takiej postawy może być król Karol Wielki ("Pieśń o
Rolandzie").
Jak widać przykładów można przywoływać wiele. Motyw śmierci i Boga
to tematy dominujące w literaturze i sztuce. Przez dziesięć wieków
epoki niewiele zmieniło się ich ujęcie. Ludzie średniowiecza nie
mieli bowiem odwagi zmieniać cokolwiek głęboko wierzono w surowego
Boga dopóki nie nadszedł renesans.
Polecamy prace o podobnej tematyce
Polecamy na dziś